Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o przekazaniu do TK pięciu wniosków o uchylenie immunitetów sędziów Trybunału – czterech dotyczących prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i jednego odnoszącego się do wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Dokumenty wraz z aktami spraw liczącymi 50 tomów przekazano najstarszej stażem sędzi Trybunału Annie Korwin-Piotrowskiej, która – zdaniem Żurka – pełni obecnie obowiązki prezesa TK.
Zdaniem polityków opozycji trwa "zamach stanu". Przed gmachem Trybunału pojawili się m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński i była prezes TK Julia Przyłębska.
Święczkowski odsunięty. Przyłębska: Prezesa TK nie można zawiesić
– Została naruszona wprost konstytucja i obowiązujące przepisy ustawy. Niewpuszczenie prezesa i wiceprezesa TK na teren Trybunału jest sytuacją niewyobrażalną w demokratycznym państwie prawa – powiedziała Przyłębska w rozmowie z DoRzeczy.pl.
Pytana o odsunięcie Bogdana Święczkowskiego przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską była prezes TK oświadczyła, że "nie można zawiesić prezesa Trybunału Konstytucyjnego". – To reguluje konstytucja. Sędziowie TK w sprawowaniu urzędy podlegają wyłącznie konstytucji – podkreśliła.
Przypominała, że w 2020 r. po wyroku TK w sprawie aborcji przed Trybunałem odbywały się liczne protesty, ale nigdy nie było takiej sytuacji, żeby policja weszła na teren TK. – Nie wiem, jakich używać słów, żeby to komentować – dodała Przyłębska.
Policja zatrzymała trzy osoby
Komenda Stołeczna Policji przekazała w piątek (30 października) w komunikacie, że funkcjonariusze realizują czynności ustawowe na terenie siedziby Trybunału Konstytucyjnego, w związku z informacją przekazaną przez sędzię Korwin-Piotrowską, która wskazała na "możliwość wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników Trybunału Konstytucyjnego, a także ryzyko zakłóceń porządku publicznego".
Według najnowszych informacji policja zatrzymała trzy osoby, które "przeskakując przez ogrodzenie wtargnęły na teren Trybunału Konstytucyjnego".
Czytaj też:
Święczkowski: Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem
