W sobotniej rozmowie na antenie TVN24 szef MSZ mówił o "skandalicznych zachowaniach" i "uzurpacji wpływu na służbę zagraniczną". Ostro skrytykował również dwóch ambasadorów, którzy zrezygnowali ze stanowisk.
Sikorski oskarża ludzi prezydenta
W sobotę na antenie TVN24 Radosław Sikorski odniósł się do ogłoszonych w piątek wieczorem rezygnacji ambasadora RP w Chinach Jakuba Kumocha oraz ambasadora w Rumunii Pawła Solocha. Minister przekonywał, że ich decyzje nie były samodzielne. – To rzeczywiście niefortunna sytuacja, nieprofesjonalne zachowanie. Pamiętajmy też, że nie zrobili tego sami z siebie, byli do tego nakłaniani przez personel pana prezydenta, tak jak poprzednio już kandydaci na ambasadorów, są nakłaniani do tego, aby nie kandydować. Skandaliczne zachowania – powiedział Sikorski.
Szef MSZ twierdził również, że z Pałacu Prezydenckiego wykonywano telefony do dyplomatów i osób ubiegających się o stanowiska ambasadorskie. – Tak, były takie telefony zarówno w tej sytuacji, jak i poprzednio, w zeszłym tygodniu – mówił. – To jest taka uzurpacja wpływu na służbę zagraniczną, za którą – przypominam – ja odpowiadam przed Sejmem, a jak trzeba, to i przed prokuratorem – stwierdził minister.
"Nie nadają się na zawodowych dyplomatów"
Sikorski skrytykował także samych ambasadorów. – Ci dżentelmeni dowiedli tego, że nie nadają się na zawodowych dyplomatów – ocenił.
Jakub Kumoch poinformował o rezygnacji w piątek wieczorem. "Wobec wydarzeń w kraju uznałem, że nie jest możliwe moje dalsze pełnienie funkcji ambasadora RP" – napisał na platformie X. Kilka godzin później podobną decyzję ogłosił Paweł Soloch. "W związku z faktem próby sprzecznego z prawem przejęcia TK nie widzę możliwości dalszego pełnienia funkcji Ambasadora RP w Rumunii" – oświadczył.
Wcześniej Sikorski odpowiedział Kumochowi na platformie X: "Przyjmuję do wiadomości nieprofesjonalne zakończenie Pańskiej misji. Nie reprezentuje Pan już Rzeczpospolitej".
Czytaj też:
Najpierw Chiny, teraz Rumunia. Kolejny ambasador RP rezygnuje Czytaj też:
"Nie reprezentuje Pan już Rzeczypospolitej". Sikorski odpowiada na rezygnację Kumocha
