Jarosław Kaczyński wystąpił w czwartek w Sejmie, gdzie zapowiedział powołanie zespołu parlamentarnego ds. rozliczenia zamachu na konstytucyjny organ państwa i zamachu stanu, który zbada działania rządu Donalda Tuska m.in. wobec Trybunału Konstytucyjnego. Prezes PiS wskazał, że politykom KO grożą bardzo surowe konsekwencje.
– To art. 127 mówiący o zamachu stanu, zmiana przemocą konstytucyjnego ustroju RP to zmiana przemocą konstytucyjnego ustroju, a jest obok tego art. 128, który mówi o ataku na organ konstytucyjny. Jeżeli chodzi o art. 127, to nawet przygotowanie do tego jest zagrożone karą do 20 lat więzienia, natomiast jeżeli chodzi o zamach stanu sensu stricte, to od 10 lat do dożywotniego więzienia. W drugim wypadku, 128, to od 3 do 20 lat więzienia – powiedział.
– Mamy do czynienia z bardzo ciężkimi przestępstwami. Tak jesteśmy o tym przekonani, tak sądzimy, ale to przeświadczenie nie tylko nasze, tylko już wyrażane także wobec opinii publicznej. W tym zespole mają uczestniczyć posłowie, senatorowie, bo to wymóg przepisów prawa odnoszący się do tej instytucji, ale także chcemy zaprosić ludzi, którzy zajmują się prawem, czyli prawników, wybitnych prawników, najlepiej z różnych państw, aby nadać temu wymiar międzynarodowy – dodał prezes PiS.
Czarnek: To musi mieć swój koniec w sądzie
Obecny na konferencji prasowej Przemysław Czarnek stwierdził, że zebranie dowodów winy polityków KO "nie jest trudne". Zespół przygotuje także projekty aktów oskarżenia, które zostaną przekazane śledczym "kiedy praworządność wróci". Kandydat PiS na premiera dodał, że zespół będzie także zajmował się wcześniejszymi przypadkami łamania prawa przez rząd Donalda Tuska.
– Zapraszamy do tego zespołu przedstawicieli innych formacji politycznych. Zespół jest otwarty, ponadpartyjny. Nie może ujść na sucho to, co się wydarzyło na oczach całego świata. To, co zostało zrobione w sposób prymitywny, można powiedzieć radziecki, zamiana 15 na 12, zamiana 10 na 8, udział w posiedzeniu jakiejś zorganizowanej grupy przestępczej ludzi, którzy w ogóle nie są sędziami – powiedział.
Czytaj też:
To on zastąpi Kaczyńskiego? Polacy wskazali nowego prezesa PiS Czytaj też:
Kaczyński ostro odpowiada Tuskowi. "Spotkanie zorganizowanej grupy przestępczej w TK"
