ĆWIERKOT Ja myślę, że ona wyda to zarządzenie, że jest boginią, i nakaże kult swojej własnej, świetlistej osoby, jakby wszechmocnej Anny Korwin-Piotrowskiej, co prawda leciutko niepełnosprytnej. Ale co tam? W tych okolicznościach to nawet zaleta. Co jej zależy? Stop.
Czcić ją będą premier Donald Tusk, minister Marcin Kierwiński i ci profesorowie prawa, których Krzysztof Bosak nazwał prawniczymi prostytutkami (legion ich). Stop. Ona, Anna Korwin-Piotrowska, może przecież wszystko, tak przynajmniej jej się wydaje do czasu, jak ma za sobą ZOMO z tarczami i w białych kaskach. Stop. Co? Że nie ma już ZOMO?
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
