Resort wojny USA potwierdził, że w najbliższy wtorek, 10 listopada, Pete Hegseth spotka się w Pentagonie z wicepremierem i ministrem obrony narodowej Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Do spotkania ma dojść o godz. 10:30 czasu miejscowego (16:30 czasu polskiego).
Kosiniak-Kamysz leci do USA. Spotka się z Hegsethem
Wcześniej, w piątek, Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany na konferencji prasowej, kiedy zamierza się udać do Stanów Zjednoczonych w sprawie m.in. utworzenia w Polsce stałej bazy amerykańskich wojsk. Szef MON odpowiedział, że będzie w USA "w najbliższych dniach".
– Będziemy w Pentagonie, będziemy rozmawiać o bazach, o obecności żołnierzy amerykańskich, o sojuszu polsko-amerykańskim. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, dynamika też w Stanach jest dość duża, to na początku przyszłego tygodnia będę w Stanach Zjednoczonych – dodał Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef Pentagonu we wrześniu odwołał spotkanie z szefem polskiego MON
Szef MON miał się udać do USA we wrześniu, jednak wizyta została odwołana przez stronę amerykańską.
Do Waszyngtonu udali się wówczas wiceministrowie obrony narodowej: Magdalena Sobkowiak-Czarnecka i Paweł Zalewski, którzy prowadzili rozmowy z amerykańskimi partnerami i przygotowywali kolejne umowy dotyczącej współpracy z USA.
Hegsethowi grozi dymisja? Trump zabrał głos
W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia, że prezydent USA Donald Trump może odwołać Pete’a Hegsetha z funkcji sekretarza wojny.
W środę telewizja CBS informowała, że jeszcze podczas nocy wyborczej we wtorek prezydent USA wypytywał doradców, czy powinien zdymisjonować szefa Pentagonu. Według stacji jego potencjalnym następcą miałby być odchodzący gubernator Florydy i były rywal Donalda Trumpa w prezydenckich prawyborach Ron DeSantis.
Następnie reporter ABC Jon Karl, który rozmawiał z Donaldem Trumpem telefonicznie, poinformował, że prezydent USA oznajmił, że "ma w pełni zamiar zatrzymać" Pete Hegsetha na czele resortu obrony.
Przyznał jednocześnie, że odbiera telefony od osób niezadowolonych z szefa Pentagonu.
– Dzwonią do mnie w jego sprawie. Ale nie rozumiem dlaczego – powiedział amerykański przywódca.
Przyznał też, że łatwiej byłoby zatwierdzić nowego ministra wojny jeszcze w obecnej kadencji Kongresu, zanim Demokraci przejmą większość w Senacie w styczniu.
Czytaj też:
Stała baza USA w Polsce? Kosiniak-Kamysz leci do USA Czytaj też:
Trump szykuje głośną dymisję? "Zaczął pytać współpracowników"
