Cięcia obejmą przede wszystkim działy technologiczne, rozwoju produktów, prawny oraz kadr. Decyzję podjęto w okresie spowolnienia wzrostu platformy i spadku wartości jej akcji o ponad 40 proc. w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
O zwolnieniach poinformował w środę "The Wall Street Journal". Pracownicy otrzymali wiadomość od współdyrektorów generalnych Netfliksa, Grega Petersa i Teda Sarandosa, którzy przedstawili zakres planowanych redukcji. "Nasza misja, którą jest dostarczanie rozrywki całemu światu, jest ambitna, a jej realizacja wymaga od nas dyscypliny w ustalaniu priorytetów dotyczących pracowników i zasobów" – napisali szefowie firmy w wiadomości cytowanej przez "WSJ".
Największa fala zwolnień od czterech lat
Na koniec 2025 roku Netflix zatrudniał około 16 tys. pracowników na pełen etat. Poprzednie duże zwolnienia przeprowadzono w 2022 roku, gdy firma zmagała się ze spowolnieniem wzrostu i odpływem subskrybentów. W maju zlikwidowano wówczas około 150 stanowisk, a w czerwcu kolejnych 300.
Obecne redukcje następują w czasie, gdy platforma próbuje zwiększyć zaangażowanie użytkowników i zachęcić ich do częstszego korzystania z serwisu. Netflix rozszerzył ofertę o transmisje sportowe, podcasty wideo oraz programy twórców znanych z YouTube'a. Rozważa także uruchomienie kanałów nadających programy na żywo i sprzedaż subskrypcji w pakietach z innymi platformami streamingowymi.
Firma rozwija również działalność reklamową, która ma stanowić dodatkowe źródło przychodów obok opłat abonamentowych.
Z firmy odchodzi kluczowy dyrektor
W tym samym czasie z Netfliksem rozstał się Greg Lombardo, wiceprezes odpowiedzialny za wydarzenia i atrakcje na żywo (head of live experiences). Pracował w firmie przez ponad siedem lat.
Lombardo kierował m.in. projektem Netflix House, obejmującym stacjonarne centra rozrywki z atrakcjami inspirowanymi produkcjami platformy. Pierwsze dwa obiekty otwarto w 2025 roku w Filadelfii i Dallas, a uruchomienie kolejnego, w Las Vegas, zaplanowano na 2027 rok.
