NIK zarzuca odpowiedzialnym za budowę polskiej elektrowni jądrowej pośpiech przed wyborami, pomijanie uwag państwowych prawników i wybór technologii bez gotowego modelu finansowania. Uruchomienie pierwszego reaktora opóźni się co najmniej o trzy lata. Kontrola objęła lata 2020–2024. NIK wskazała nieprawidłowości w działaniach administracji rządowej i spółki Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ).
Kontrakt przed wyborami. Pominięto uwagi Prokuratorii
Umowę projektową z konsorcjum Westinghouse–Bechtel podpisano 27 września 2023 r., niespełna trzy tygodnie przed wyborami parlamentarnymi. Negocjacje trwały zaledwie pięć miesięcy. Według NIK pośpiech wynikał z zamiaru zawarcia kontraktu przed głosowaniem 15 października.
Prokuratoria Generalna zgłaszała zastrzeżenia do umowy, jednak PEJ przestały angażować jej prawników w negocjacje. Dzień przed podpisaniem kontraktu wiceprezes spółki argumentował, że udział Prokuratorii mógłby opóźnić zawarcie umowy. Państwowych prawników poinformowano o podpisaniu dokumentu po fakcie. NIK oceniła, że warunki kontraktu były korzystniejsze dla wykonawcy i niewystarczająco chroniły interesy Skarbu Państwa. Zastrzeżenia objęły również nadzór ówczesnej pełnomocniczki rządu Anny Łukaszewskiej-Trzeciakowskiej.
Nierzetelne harmonogramy. Elektrownia trzy lata później
Jak wskazuje NIK, nie dotrzymano także planowanego na 2022 r. terminu podpisania docelowej umowy EPC. Decyzję środowiskową uzyskano z niemal rocznym opóźnieniem. NIK uznała harmonogram przedstawiony w lipcu 2023 r. za nierzetelny. Mimo opóźnień rząd PiS nadal podtrzymywał termin uruchomienia elektrowni w 2033 r.
Zastrzeżenia dotyczą także rządu Donalda Tuska. W 2024 r. pełnomocnik Maciej Bando zatwierdził harmonogram niespójny z obowiązującymi dokumentami rządowymi. Pierwszy reaktor ma rozpocząć pracę w 2036 r. NIK ostrzega przed dalszymi opóźnieniami.
Ponad 25 mln zł na prawników. Braki kadrowe
Ponadto PEJ miały wydać ponad 25 mln zł na 71 umów dotyczących doradztwa prawnego. Kontrolerzy zakwestionowali sposób rozliczania części usług, a jeden z wydatków uznali za niegospodarny z powodu braku dokumentacji wykonanych prac. Nie oznacza to jednak, że cała kwota była wydatkiem niegospodarnym.
Zatrudnienie w spółce wzrosło ze 118 do 430 osób, ale nie opracowano odpowiedniej strategii rozwoju kompetencji. W latach 2020–2023 wykorzystanie budżetów szkoleniowych nie przekraczało 47 proc.
Spółka zapewnia, że wdraża zalecenia kontrolerów i od sierpnia 2024 r. ściśle współpracuje z Prokuratorią Generalną.
