– Indie to w kontekście kolei jeden z najbardziej atrakcyjnych rynków świata. Przyglądamy się mu od lat, a teraz zyskujemy partnera, z którym będziemy mogli wspólnie realizować projekty i dostarczać pojazdy dla indyjskich przewoźników. To może być dla nas jeden z najważniejszych rynków poza Europą, a współpraca z Jupiter Wagons to ważny krok w rozwoju ekspansji zagranicznej Pesa – powiedział prezes Krzysztof Zdziarski, cytowany w komunikacie.
Podpisane porozumienie zakłada współpracę w trzech obszarach: uruchomienie produkcji lokomotyw i pojazdów pasażerskich na bazie technologii Pesa, wspólne projekty związane z dekarbonizacją kolei, w tym rozwój pojazdów zasilanych wodorem oraz dostawy i produkcję komponentów, wymieniono.
Pesa przypomina, że konsekwentnie rozwija swoją obecność na rynkach zagranicznych. W tej chwili w Bydgoszczy produkowane są pojazdy dla przewoźników z Rumunii, Czech i Niemiec. W czerwcu Grupa Pesa sfinalizowała przejęcie niemieckiego producenta tramwajów HeiterBlick, a w lipcu podpisała porozumienie o współpracy z Hitachi Rail. Firmy razem biorą udział w przetargu na dostawy pojazdów Very High Speed dla PKP Intercity, a porozumienie zakłada również transfer technologii spawania aluminium i konstrukcji piętrowych do zakładów Pesa w Bydgoszczy oraz wspólne projekty na rynkach Europy Środkowo Wschodniej i Skandynawii.
Pesa Bydgoszcz to największy polski producent pojazdów szynowych, realizujący również kompleksowe modernizacje, naprawy i przeglądy taboru.
Tusk w Indiach
Donald Tusk, podczas swojej wizyty, rozmawiał z premierem Indii Narendrą Modim. Po spotkaniu szefów rządu, odbyła się konferencja prasowa. Lider Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę, jak wiele łączy Warszawę i Delhi.
Premier zwrócił uwagę na znaczenie współpracy polskich i indyjskich firm. – Fundamentem naszego polsko-indyjskiego partnerstwa strategicznego jest gospodarka i nasze relacje gospodarcze. Stąd między innymi naszym spotkaniom i rozmowom towarzyszyć będą także spotkania biznesu indyjskiego i polskiego. Przylecieli ze mną do Indii przedstawiciele polskich firm, polskich spółek. To jest największa tego typu wizyta w historii naszych relacji – podkreślał Tusk.
– Zapewniłem pana premiera i dziękuję za te same słowa od pana premiera, że będę osobiście patronował relacjom, kontaktom, współpracy polskich i indyjskich firm i dziękuję za deklarację wsparcia naszej współpracy, także ze strony pana premiera. Mamy bardzo ambitne plany, nie tylko w tradycyjnych przemysłach takich jak górnictwo, gazyfikacja węgla, stocznie i przemysł okrętowy, ale także mamy bardzo ambitne cele wspólne jeśli chodzi o sektor kosmiczny, cyfryzację, satelity, nowoczesny przemysł zbrojeniowy – zapewniał szef polskiego rządu.
Donald Tusk zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia wyruszy do Bangalore, które określił mianem "serca indyjskiej Doliny Krzemowej". Jak zaznaczył, towarzyszyć mu będą przedsiębiorcy i menedżerowie, "włącznie z przedstawicielami Polskiej Agencji Kosmicznej i kluczowych firm z branży kosmicznej i nowych technologii".
– Polska ma ambicje uzasadnione naszym wzrostem gospodarczym, żeby pełnić wiodącą rolę w Europie, a szczególnie w tej części centralnej, wschodniej. I dziękuję za tę deklarację pana premiera, że Polska może być taką indyjską bramą do współpracy z całą Europą – mówił premier.
Czytaj też:
Norweski kontrakt dla polskiej armii. Dworczyk grzmi na MON: Czy wy zwariowaliście?!
