W wydanym komunikacie Polskie Linie Lotnicze LOT poinformowały, że do końca października zawieszone zostaną rejsy między Warszawą i Bolonią, a także z Krakowa do Rzymu, Madrytu i Barcelony. Część połączeń będzie odbywać się z mniejszą częstotliwością.
Wszystko przez wysokie ceny paliw, będące skutkiem wojny na Bliskim Wschodzie. Wielu przewoźników zdecydowało się ograniczyć siatki połączeń.
LOT zawiesza połączenia. Kiedy wrócą?
Polskie Linie Lotnicze LOT przekazały, że zawieszone połączenia wrócą z początkiem kwietnia 2027 r., wraz z wprowadzeniem letniego rozkładu lotów.
Co ważne, LOT analizuje rentowność poszczególnych połączeń i może ograniczać częstotliwość rejsów również na innych kierunkach. – Analiza siatki połączeń wzięła pod uwagę wiele czynników decydujących o rentowności, a jednym z najważniejszych są obecne wysokie ceny paliwa. Ich wpływ na koszty przewoźnika, a co za tym idzie opłacalność lotów, jest znacznie większy niż jeszcze w lutym, kiedy koszt paliwa stanowił ok. 25 proc. wszystkich kosztów ponoszonych przez linie lotnicze. Dziś może to być nawet 40 proc. – wskazał rzecznik prasowy PLL LOT Krzysztof Moczulski.
Powołał się na dane Międzynarodowego Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) z połowy października tego roku, według których ceny paliwa lotniczego na świecie były aż o prawie 114 proc. wyższe niż rok temu. Pod koniec września organizacja podała, że globalna średnia cena paliwa lotniczego wzrosła do 194,90 dolarów za baryłkę. To o ponad pięć dolarów więcej niż w kwietniu, tuż po wybuchu kryzysu naftowego.
Jak zauważyło Radio Zet, LOT szuka nowych kierunków, które mogą przyciągnąć pasażerów. W październiku uruchomił połączenia do Bangkoku, a pod koniec marca przyszłego roku planuje rozpocząć rejsy do Hanoi. Do połowy 2027 r. flotę mają zasilić cztery kolejne samoloty Boeing 787 Dreamliner.
Czytaj też:
"Największy wzrost cen biletów w historii". Szef Ryanaira alarmuje
