Jak ustaliła "Rzeczpospolita", saudyjski koncern zlecił bankowi JPMorgan Chase zbadanie rynku pod kątem potencjalnych nabywców. Na razie nie zapadły żadne decyzje.
Dwa możliwe scenariusze
Według "Rzeczpospolitej" rozważane są dwa warianty. Pierwszy zakłada całkowite wycofanie się Saudi Aramco z Polski, w tym sprzedaż 30 proc. udziałów w Rafinerii Gdańskiej. Drugi, uznawany za bardziej prawdopodobny, przewiduje sprzedaż Aramco Fuels Poland, spółki zajmującej się hurtową dystrybucją paliw, która w 2025 r. osiągnęła 18,2 mld zł przychodów.
Saudi Aramco przejęło polskie aktywa w 2022 r. w związku z fuzją Orlenu z Lotosem.
Unijne regulacje i nowe podatki. Dlaczego Saudi Aramco rozważa sprzedaż?
Jednym z głównych powodów możliwej sprzedaży mają być unijne przepisy dotyczące ESG, w szczególności dyrektywa CSDDD. Nakłada ona na największe przedsiębiorstwa obowiązki w zakresie kontroli przestrzegania praw człowieka i standardów środowiskowych, również w ich zagranicznych łańcuchach dostaw. Według "Rzeczpospolitej" Saudi Aramco chce uniknąć nowych wymogów, dlatego rozważane jest uzyskanie wyłączenia za zgodą Komisji Europejskiej. Jeśli to się nie uda, koncern może ograniczyć działalność w Europie.
Dodatkowym czynnikiem są planowane przez polski rząd obciążenia podatkowe. Nowy podatek od zysków firm paliwowych ma objąć Orlen i Saudi Aramco, przynosząc budżetowi około 5 mld zł. Rząd planuje również dziesięciokrotny wzrost opłat koncesyjnych oraz podwyższenie CIT dla największych przedsiębiorstw energetycznych i paliwowych z 19 do 30 proc. w 2027 r.
Trzech potencjalnych nabywców
Jak ustaliła "Rzeczpospolita", bank JPMorgan Chase miał już przygotować krótką listę trzech firm zainteresowanych przejęciem aktywów Saudi Aramco. Nie ujawniono jednak nazw tych podmiotów.
Saudyjski koncern odmówił komentarza w sprawie możliwej sprzedaży. Orlen przekazał natomiast, że nie komentuje działań innych firm na rynku.
