Michaił Gorbaczow w areszcie domowym. Zamach stanu, walka o władzę na Kremlu i rozpad ZSRS

Michaił Gorbaczow w areszcie domowym. Zamach stanu, walka o władzę na Kremlu i rozpad ZSRS

Dodano: 5
Podpisanie „porozumienia białowieskiego”. B. Jelcyn – drugi siedzący od prawej
Podpisanie „porozumienia białowieskiego”. B. Jelcyn – drugi siedzący od prawej / Źródło: Wikimedia Commons / U. Ivanov / Ю. Иванов
18 sierpnia 1991 roku sowiecki prezydent Michaił Gorbaczow został umieszczony w areszcie domowym podczas zamachu stanu dokonanego przez wysokich rangą członków własnego rządu, wojska i policji. Rozpad Związku Sowieckiego był coraz bliżej.

Odkąd został sekretarzem Partii Komunistycznej w 1985 roku i prezydentem Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich (ZSRS) w 1988 roku, Michaił Gorbaczow zaczął wprowadzać wiele reform, znanych ogólnie jako pierestrojka, czyli restrukturyzacja gospodarki oraz głasnost – otwartość w dyplomacji, która doprowadziła do polepszenia relacji ze Stanami Zjednoczonymi i państwami zachodnimi. W samym Związku Sowieckim Michaił Gorbaczow spotkał się z potężną krytyką w kręgu najwyższych urzędników oraz wojska, którzy uważali, że prezydent prowadzi Sowietów do upadku i marginalizuje ZSRS na arenie międzynarodowej.

Próby ratowania sytuacji

Na 28. Zjeździe Partii Komunistycznej w lipcu 1990 roku „twardogłowi” skrytykowali reformistów, lecz Gorbaczow został i tak ponownie wybrany przywódcą partii przy poparciu trzech czwartych delegatów. Poszukując kompromisu ze swoimi przeciwnikami Gorbaczow zebrał zespół doradców zarówno własnych, jak i Borysa Jelcyna (Jelcyn należał do grona „liberałów”), aby opracować pakiet reform gospodarczych. Rezultatem był program „ 500 dni”. Wymagało to dalszej decentralizacji i pewnej prywatyzacji. Gorbaczow określił ten plan jako „nowoczesny socjalizm”.

We wrześniu Jelcyn przedstawił plan rosyjskiej Radzie Najwyższej, która go poparła, lecz wielu członków Partii Komunistycznej nie była z niego zadowolona. Twierdzono, że reforma wprowadzi chaos na rynku, inflację i zwiększy znacząco poziom bezrobocia. Tym samym program „500 dni” porzucono. Coraz częściej wśród "twardogłowych" zaczęły pojawiać się głosy, że Gorbaczow powinien zrezygnować ze stanowiska lub aresztować „liberałów”, którzy, ich zdaniem, wprowadzają tylko niepotrzebny chaos w kraju. Od Gorbaczowa odwróciło się wielu dotychczasowych bliskich współpracowników, m.in. sekretarz ds. ideologii, Aleksandr Jakowlew czy minister spraw zagranicznych ZSRS, Eduard Szewardnadze.

Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow, Genewa 1985 rok

Jednocześnie w krajach bałtyckich rósł sprzeciw wobec Moskwy. W krajach tych zaczęto wprowadzać reformy liberalizujące dotychczasowe prawo i dążące do wyrwania się pod zależności od Związku Sowieckiego. Gorbaczow wyraził sprzeciw wobec tych dążeń, a w styczniu 1991 roku wojska sowieckie wkroczyły do Wilna. Zginęło wówczas 15 osób. Gorbaczow twierdził, że nie wydał rozkazu interwencji militarnej, lecz nie zostało to potwierdzone.

Chcąc pogodzić kręgi „liberalne” z „twardogłowymi”, Gorbaczow nieustannie balansował pomiędzy próbami demokratyzacji a zaostrzaniem prawa. Po wejściu do Wilna wojsk sowieckich, Gorbaczow zakazał demonstracji we wszystkich miastach ZSRS, które miały być patrolowane przez wojsko i policję. To jeszcze bardziej zraziło do niego „liberałów”, ale też nadal nie wystarczyło, aby „twardogłowi” chcieli, aby pozostał u władzy. W marcu 1991 roku przeprowadzono pierwsze demokratyczne wybory, a w lipcu tego samego roku Borys Jelcyn został prezydentem Rosji. Jednocześnie Michaił Gorbaczow sprawował funkcję prezydenta Związku Sowieckiego oraz Sekretarza Generalnego KPZS.

Zamach stanu

W sierpniu 1991 roku Michaił Gorbaczow wraz z rodziną spędzał wakacje w daczy w Foros na Krymie. Wtedy grupa wysokich rangą członków partii komunistycznej, zwana „gangiem ośmiu”, która sama siebie określiła jako Państwowy Komitet Stanu Wyjątkowego, rozpoczęła zamach stanu. Linie telefoniczne do daczy Gorbaczowa zostały odcięte. Na miejsce przybyli zaś m.in. Walerij Bołdin i Oleg Szenin, którzy poinformowali prezydenta ZSRS o przejęciu władzy. Puczyści zażądali, aby Gorbaczow ogłosił stan wyjątkowy, lecz ten odmówił, wobec czego (18 sierpnia) stwierdzono, że prezydent zostaje przez nich „skazany” na areszt domowy, a wiceprezydent, Giennadij Janajew przejmuje władzę w ZSRS. Gorbaczow zaczął obawiać się o swoje życie, a jego ochrona zabarykadowała rodzinę prezydenta w daczy.

Jednocześnie Borys Jelcyn, dowiedziawszy się o areszcie domowym, w jakim znalazł się Gorbaczow, wszedł do moskiewskiego Białego Domu (siedziby rządu i premiera), co udaremniło zajęcie budynku przez puczystów. Poparcie dla zamachu stanu było stosunkowo niewielkie i próba przejęcia władzy zakończyła się już po trzech dniach. 21 sierpnia Gorbaczow wrócił do Moskwy i podziękował Jelcynowi za pomoc. Podczas konferencji prasowej obiecał pogłębić reformy państwa, a 24 sierpnia zrezygnował ze stanowiska Sekretarza Generalnego KPZS i wezwał Komitet Centralny do rozwiązania.

Jelcyn u władzy

Jelcyn nie zamierzał już dłużej kontynuować współpracy z Gorbaczowem. Wkrótce rozpoczął kampanię wymierzoną przeciwko niemu, krytykując za opieszałość w reformach i pobłażanie ludziom, którzy dopuścili się ostatecznie zamachu stanu. Jelcyn zawiesił także działalność Komunistycznej Partii Rosji, a 6 listopada całkowicie zakazał jej działania. Na Placu Czerwonym, obok flagi ZSRS, zawisła trójkolorowa flaga Rosji.

Od zamachu stanu Gorbaczow stracił, de facto, wszelki wpływ na władzę w państwie. W grudniu Jelcyn przejął już całkowitą władzę w Rosji, w tym sam Kreml. Gorbaczow próbował jeszcze ratować „ideę” państwa federacyjnego, lecz spotkało się to ze sprzeciwem kręgów związanych z Jelcynem, a także ze sprzeciwem państw związkowych, które dążyły do wyrwania się spod zależności od Moskwy. 1 grudnia Ukraina, w wyniku referendum, zdecydowała o niepodległości od ZSRS (90 procent było „za”).

Protesty przed Białym Domem w Moskwie, sierpień 1990

Bez wiedzy Gorbaczowa, 8 grudnia Borys Jelcyn spotkał się z prezydentem Ukrainy Łeonidem Krawczukiem i prezydentem Białorusi Stanisławem Szuszkiewiczem w Puszczy Białowieskiej koło Brześcia na Białorusi i podpisał „porozumienie białowieskie”. W deklaracji zapisano, że Związek Sowiecki przestaje istnieć, a zamiast niego powstaje Wspólnota Niepodległych Państw (WNP). Gorbaczow dowiedział się o wszystkim dopiero, gdy zadzwonił do niego Szuszkiewicz. Prezydent ZSRS (formalnie wciąż nim był) nie mógł nic zrobić. Miał jeszcze nadzieję, że media i inteligencja sprzeciwią się tej deklaracji, lecz na próżno. Rady Najwyższe Ukrainy i Białorusi ratyfikowały porozumienie

20 grudnia przywódcy 11 z 12 pozostałych republik – wszystkich z wyjątkiem Gruzji – spotkali się w Ałma-Acie i podpisali Protokół z Ałma-Aty, wyrażając zgodę na demontaż Związku Sowieckiego i formalne utworzenie WNP.

Gorbaczow został postawiony przed faktem dokonanym i musiał go zaakceptować. Porozumiał się z Jelcynem i 25 grudnia 1991 roku ogłosił rezygnację ze stanowiska prezydenta Związku Sowieckiego. Następnego dnia, Rada Republik, izba wyższa Rady Najwyższej, formalnie przegłosowała likwidację ZSRS, który oficjalnie przestał istnieć o północy 31 grudnia 1991 roku.

Czytaj też:
Reagan kontra Gorbaczow
Czytaj też:
Afera Iran-Contras, która prawie pogrążyła Reagana
Czytaj też:
Zimna wojna w kuchni: Chruszczow vs Nixon

Źródło: DoRzeczy.pl
 5
Czytaj także