Szef rządu wygłosił oświadczenie dla prasy w środę (21 października) przed wylotem do Indii i Wietnamu. Premierowi towarzyszył minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
– Wiem, że chcieliście państwo pytać też o kwestię Trybunału. Mogę was zapewnić, że w sprawie Trybunału Konstytucyjnego wszystko idzie bardzo dokładnie zgodnie z planem, jaki założyliśmy. Nic więcej i tak nie powiem w tej sprawie – oświadczył Tusk, nie podając żadnych dodatkowych szczegółów.
Wojna o TK wchodzi w decydującą fazę. Co planuje Tusk?
Najnowsza odsłona sporu o Trybunał Konstytucyjny ma związek z wyborem przez Sejm na sędziego TK Macieja Berka, byłego ministra w rządzie Donalda Tuska i jego prawą rękę. 14 października Berek złożył przysięgę sędziowską w gabinecie marszałka Sejmu używając słów "wobec prezydenta", którego tam nie było.
Dokumenty poświadczone notarialnie przekazał do Kancelarii Prezydenta, a następnie wraz z innymi sędziami udał się do siedziby TK, na którego teren wjechał w asyście policji podczas demonstracji klubów "Gazety Polskiej" i Ruchu Obrony Granic.
Według Berka w trakcie wizyty w Trybunale prezes Bogdan Święczkowski wypchnął go z korytarza, w związku z czym złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej. Zwrócił się również o zabezpieczenie nagrań z monitoringu.
Święczkowski poinformował, że nie dopuści Berka do orzekania "do czasu uzyskania informacji od pana prezydenta, czy uznaje to ślubowanie za złożone w jego obecności".
![]()
Nawrocki: Nie wiem, przed kim przysięgał Berek, ale na pewno nie przed prezydentem
Prezydent Karol Nawrocki stoi na stanowisku, że ślubowanie powinno zostać złożone z jego udziałem. Zdaniem głowy państwa Berek nie jest sędzią Trybunału.
– Nie wiem, przed kim przysięgał pan minister Berek, ale z całą pewnością nie przed prezydentem RP, a jeśli nie dokonał tej formalności, to z całą pewnością nie jest sędzią TK – oświadczył Nawrocki. Dodał, że Trybunał będzie działał nadal w takim składzie, w jakim konstytucyjnie funkcjonuje.
![]()
Kontrowersyjna nominacja i "ślubowania" w Sejmie
Wybór Berka do TK budzi kontrowersje nie tylko w szeregach opozycji, ale także wśród koalicjantów, ponieważ obecna władza obiecywała przed wyborami "odpolitycznienie" wymiaru sprawiedliwości, w tym Trybunału Konstytucyjnego.
Berek jest ósmą osobą wybraną do Trybunału w tej kadencji Sejmu, co oznacza uzyskanie większości (8 z 15 sędziów) przez nominatów rządu Donalda Tuska.
Prezydent odebrał ślubowanie jedynie od trojga sędziów: Małgorzaty Bentkowskiej, Dariusza Szostka i Sławomira Patyry. Pozostałe osoby (Krystian Markiewicz, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska i Maciej Taborowski) złożyły przyrzeczenie w kwietniu br. w Sali Kolumnowej Sejmu, używając słów "wobec prezydenta", który był nieobecny.
Czytaj też:
Berek wszedł do Trybunału Konstytucyjnego. TK wydał oświadczenie
