W środę po godzinie 13 policjanci z Lubaczowa w województwie podkarpackim otrzymali zgłoszenie dotyczące podejrzanego przedmiotu znalezionego na jednej z prywatnych posesji. Obiekt przypominający bezzałogowy statek powietrzny znajdował się na niezamieszkałej działce na osiedlu Mazury, przy ulicy Herzoga.
Na miejsce skierowano funkcjonariuszy policji, którzy zabezpieczyli teren i rozpoczęli czynności mające ustalić pochodzenie oraz charakter znaleziska.
Podejrzany obiekt na Podkarpaciu. Jest komunikat policji
Informację o zdarzeniu potwierdziła podkarpacka policja, która przekazała pierwsze szczegóły w komunikacie opublikowanym na platformie X. "Po godzinie 13, lubaczowscy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jednej z niezamieszkałych posesji w Lubaczowie, znajduje się przedmiot przypominający bezzałogowy statek powietrzny. Policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia. Nikomu nic się nie stało" – poinformowali funkcjonariusze.
Jak przekazała mł. asp. Marzena Pliszka, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie, o zdarzeniu zawiadomiono również inne służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa. "Po godz. 13 otrzymaliśmy informację, że na niezamieszkałej posesji w Lubaczowie znajduje się bezzałogowy statek powietrzny. Nikomu nic się nie stało. W tym momencie policjanci zabezpieczają miejsce zdarzenia. Powiadomione zostały służby, w tym ABW, Żandarmeria Wojskowa i prokuratura, które będą prowadzić dalsze czynności w tej sprawie" – powiedziała w rozmowie z Onetem.
Oprócz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Żandarmerii Wojskowej powiadomiono także Służbę Kontrwywiadu Wojskowego oraz Prokuraturę Rejonową w Lubaczowie.
Ewakuacja mieszkańców. Służby badają zagrożenie
Ze względu na nieznane pochodzenie obiektu zdecydowano o podjęciu dodatkowych środków ostrożności. Mieszkańcy znajdujący się w promieniu około 150 metrów od znaleziska zostali ewakuowani.
"Na miejscu nie doszło do żadnej eksplozji. Trwają ustalenia, co to za obiekt. Dla bezpieczeństwa ewakuowani zostali mieszkańcy w promieniu około 150 metrów" – przekazała Marzena Pliszka. Funkcjonariusze sprawdzają między innymi, czy podejrzany przedmiot może stwarzać zagrożenie pirotechniczne.
Informację o prowadzonych działaniach potwierdził również rzecznik prasowy Komendanta Głównego Żandarmerii Wojskowej ppłk Dariusz Rozkosz. W komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych podkreślił, że "trwają czynności służb zmierzające do wyeliminowania zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego".
Przedstawiciel Żandarmerii potwierdził, że odnaleziony przedmiot jest niewielkich rozmiarów niezidentyfikowanym obiektem latającym.
To dron przemytniczy? Nieoficjalne ustalenia
Według nieoficjalnych informacji Polsat News znaleziony przedmiot może być dronem wykorzystywanym do przemytu. Konstrukcja ma być wykonana ze styropianu i mieć około 80 centymetrów długości. Z ustaleń stacji wynika również, że obiekt mógł uderzyć w budynek, a następnie spaść na ziemię.
Onet podaje natomiast, że drona miał zauważyć jeden z mieszkańców sąsiedniej posesji. Mężczyzna nie widział momentu upadku ani nie słyszał wcześniej dźwięku przelatującej maszyny. Znalazł przedmiot leżący na ziemi i powiadomił policję.
