Jak ustalił Onet, rozmowy w sprawie wsparcia były prowadzone w ostatnim czasie, a temat miał pojawić się m.in. podczas ubiegłotygodniowego spotkania premiera Donalda Tuska z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Brukseli. Nie wiadomo, na jak długo Warszawa zawiesiła negocjacje.
Spór wywołała decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, która ogłosiła, że 2027 r. będzie poświęcony Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), jej dowódcy Romanowi Szuchewyczowi oraz działaczowi Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołehowi Olżyczowi.
Szuchewycz, który od 1943 r. dowodził UPA, jest współodpowiedzialny za zbrodnię wołyńską, w której podczas II wojny światowej zginęły dziesiątki tysięcy Polaków.
2027 rokiem UPA i Szuchewycza we Lwowie. Polska reaguje
Decyzja ukraińskich samorządowców spotkała się z krytyką polskich władz. Premier Donald Tusk określił ją jako "niemądrą" i podkreślił, że takie działania utrudniają współpracę obu państw. Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że inicjatywa wywołuje ból i cierpienie oraz jest nie do zaakceptowania.
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w środę (21 października), że podpisał wniosek o wpisanie na listę osób niepożądanych w Polsce Swiatosława Szeremety, radnego Lwowskiej Rady Obwodowej, autora pomysłu ustanowienia roku 2027 rokiem Szuchewycza. Szeremeta pełni również funkcję sekretarza ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień.
Według informacji Onetu ze strony ukraińskiej płynęły sygnały, że rząd w Kijowie był zaskoczony decyzją rady i podejmował starania, by zablokować jej realizację. Do Warszawy miały dotrzeć także zapewnienia, że uchwała nie wejdzie w życie.
Rozmowy o wsparciu finansowym wstrzymane, pomoc wojskowa kontynuowana
Portal zwraca uwagę, że wstrzymanie rozmów finansowych nastąpiło krótko po sygnałach o poprawie relacji polsko-ukraińskich. Wcześniejszy kryzys wywołała decyzja Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA". W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego, przyznanego mu w 2023 r. przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę.
Onet podkreśla, że doniesienia o wstrzymaniu rozmów finansowych nie oznaczają zawieszenia dostaw pomocy wojskowej. Rzecznik polskiego MON Janusz Sejmej wcześniej zaprzeczył informacjom ukraińskich mediów o wstrzymaniu przez Polskę dostaw dużego pakietu pomocy wojskowej. Dostawy amunicji do działek pokładowych kalibru 20 mm dla ukraińskich samolotów F-16 miały już się rozpocząć.
Według przytoczonych przez portal szacunków Ukraina stoi przed poważnymi potrzebami budżetowymi związanymi z planowaniem wydatków na 2027 r. Luka finansowa wynosi około 70 mld euro.
Czytaj też:
2027 będzie rokiem UPA we Lwowie. Szef BBN odpowiada Ukraińcom
