Z sondażu OGB dla stan360.pl wynika, że gdyby na wspólnej liście do wyborów parlamentarnych w 2027 roku poszły razem Koalicja Obywatelska, PSL i Polska 2050, to taka lista uzyskałaby 39,52 proc. poparcia.
PiS mógłby wówczas liczyć na 24,68 proc. głosów.
Konfederacja zajęłaby trzecie miejsce, z poparciem na poziomie 11,74 proc.
Tuż za Konfederacją jest Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna, na którą chęć oddania głosu deklaruje 11,30 proc.
Z kolei wspólna lista Lewicy i Partii Razem uzyskałaby 8,55 proc. poparcia.
Rozwój Plus mógłby liczyć na 4,21 głosów.
Sondaż. Sprawdzono warianty jednej listy koalicji Tuska
Z kolei w wariancie wspólnej listy KO, PL 2050, PSL i Nowej Lewicy, taka lista mogłaby liczyć na 44,55 proc. głosów.
PiS w takim wariancie startu obecnej koalicji rządzącej, zdobyłby 23,92 proc. poparcia.
12,26 proc. uzyskałaby Konfederacja, która w sondażu zajmuje trzecie miejsce.
Czwarta jest Konfederacja Korony Polskiej, na którą chce zagłosować 11,59 proc.
5,13 proc. poparcia zdobyłby Rozwój Plus.
Partia Razem, z poparciem na poziomie 2,77 proc., nie przekroczyłaby progu wyborczego.
PSL chce iść do wyborów samodzielnie. Czarzasty marzy o zjednoczeniu lewicy
Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL, wicepremier i szef MON, został zapytany podczas rozmowy z dziennikarzami w poniedziałek o to, w jakiej formuje wystartuje PSL w wyborach parlamentarnych w 2027 roku.
Prezes PSL potwierdził deklarację złożoną wcześniej podczas kongresu partii, który odbył się 15 listopada 2025 roku.
– Przygotowujemy się do startu w kolejnych wyborach jako Polskie Stronnictwo Ludowe, jako PSL. Już dzisiaj rozpoczyna się festiwal, który będzie mówił "inaczej jak na jednej wielkiej wspólnej liście was nie będzie". Nie boimy się tego, wytrwaliśmy, przerabialiśmy już to. Dajcie replay i przewińmy taśmę – mówił wówczas.
Taką samą deklarację powtórzył w poniedziałek podczas rozmowy z dziennikarzami.
Z kolei marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty powiedział, że stworzenie jednego bloku lewicowego przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku jest jego marzeniem.
1–13.10.2026, CATI (N=2000), OGB
Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz stawia sprawę jasno. Padła deklaracja w sprawie wyborów Czytaj też:
Oto najnowszy sondaż. Tak chcą głosować Polacy
