Trwa konflikt dotyczący obsady Trybunału Konstytucyjnego. Prezes TK Bogdan Święczkowski od miesięcy odmawia dopuszczenia do orzekania części sędziów wybranych przez obecny Sejm. Nie otrzymują oni również wynagrodzeń, choć sami przekonują, że skutecznie objęli swoje stanowiska. Teraz rząd szuka sposobu na rozwiązanie przynajmniej finansowego aspektu sporu.
Wirtualna Polska dotarła do dokumentu, z którego wynika, że specjalny zespół rządowy rekomenduje rozpoczęcie rozmów dotyczących wypłaty pieniędzy czworgu sędziów: Marcinowi Dziurdzie, Annie Korwin-Piotrowskiej, Krystianowi Markiewiczowi i Maciejowi Taborowskiemu.
Co istotne, nie chodzi o wypłacanie im pensji sędziowskich, lecz o specjalne rekompensaty na utrzymanie.
Rząd chce płacić sędziom TK. Jest specjalny dokument
Jak podaje Wirtualna Polska, dokument został już zaakceptowany w trybie obiegowym. Przewiduje rozpoczęcie negocjacji pomiędzy przedstawicielami rządu a czworgiem sędziów. Celem jest zawarcie porozumienia, które pozwoliłoby na częściowe wykonanie zabezpieczenia wydanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. W ujawnionym piśmie wskazano, że rząd zamierza podjąć rozmowy ze skarżącymi w celu zapewnienia im środków na utrzymanie oraz ograniczenia ewentualnych przyszłych zobowiązań Skarbu Państwa.
Dokument zakłada, że wypłacane sumy nie będą traktowane jako wynagrodzenie należne sędziom TK ani jako odszkodowanie za dotychczasowy brak uposażenia. Ma to znaczenie, ponieważ rząd nie chce bezpośrednio przejmować kompetencji Trybunału Konstytucyjnego jako odrębnego organu państwa. Zamiast tego proponuje tymczasowy mechanizm finansowy, obowiązujący do czasu rozstrzygnięcia sprawy w Strasburgu.
Ile pieniędzy dostaną sędziowie? Pensja to niemal 44 tys. zł
W dokumencie, do którego dotarła WP, nie wskazano konkretnych kwot przyszłych świadczeń. Zapisano jednak, że rekompensaty powinny być odpowiednie do sytuacji osób, które nie mogą wykonywać obowiązków sędziowskich, a jednocześnie pozostają w gotowości do ich podjęcia.
"Ze względu na temporalny i zabezpieczający charakter środka tymczasowego wysokość rozsądnej rekompensaty finansowej na poczet utrzymania musi być określona w taki sposób, aby zagwarantować uprawnionym niezbędne środki do funkcjonowania przy zachowaniu gotowości podjęcia obowiązków sędziowskich po ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy przez Trybunał" – czytamy w ujawnionym piśmie. Zgodnie z rekomendacją kwoty powinny być niższe od pełnego uposażenia sędziego TK. Wynagrodzenie na tym stanowisku wynosi obecnie blisko 44 tys. zł miesięcznie. Jego podstawę stanowi pięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia z drugiego kwartału poprzedniego roku.
Dokładna wysokość rekompensat miałaby zostać wynegocjowana ze skarżącymi. Następnie szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych przedstawiłby warunki porozumienia Radzie Ministrów do zatwierdzenia.
Czytaj też:
Nawrocki czy Tusk? Polaków zapytano, kto ma rację w sporze o TK Czytaj też:
Jest stanowisko prezydenta w sprawie "ślubowania" Berka
