W środę przed Sądem Okręgowym w Warszawie zapadł wyrok w sprawie z powództwa Jarosława Kaczyńskiego przeciwko Zbigniewowi Komosie. Spór dotyczył napisów umieszczanych na wieńcach, które aktywista przynosił pod Pomnik Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku na placu Piłsudskiego w Warszawie – informuje portal wPolityce.pl.
Komosa od lat przekonywał, że odpowiedzialność za katastrofę smoleńską ponosił ówczesny prezydent Lech Kaczyński. Tego rodzaju oskarżenia umieszczał również na wieńcach składanych podczas obchodów kolejnych miesięcznic.
Jarosław Kaczyński uznał, że działania aktywisty naruszają jego dobra osobiste, w szczególności prawo do pielęgnowania pamięci o zmarłym bracie. Sąd przychylił się do jego roszczeń, nakazując Komosie złożenie przeprosin oraz zaprzestanie publicznego prezentowania wskazanych treści.
Sąd zakazał Komosie rozpowszechniania oskarżeń
Zgodnie z przekazaną informacją Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał Zbigniewowi Komosie publicznego prezentowania określonych twierdzeń dotyczących roli Lecha Kaczyńskiego w katastrofie smoleńskiej. Zakaz ma dotyczyć rozpowszechniania tych treści "w dowolnej technice, formie i sposobie prezentacji". Chodzi między innymi o stwierdzenie, że tragicznie zmarły prezydent wywierał wpływ na decyzję dotyczącą lądowania samolotu w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 roku.
Rozstrzygnięcie odnosi się więc nie tylko do napisów umieszczanych na wieńcach, ale również do innych form publicznego prezentowania wskazanych oskarżeń.
Sąd zobowiązał Komosę do złożenia przeprosin za naruszenie dóbr osobistych prezesa PiS. W orzeczeniu wskazano dokładną treść oświadczenia, które ma zostać opublikowane przez Komosę. "Przepraszam Pana Jarosława Kaczyńskiego za to, że począwszy od dnia 10 lutego 2020 r., naruszałem jego dobra osobiste, w postaci kultu pamięci osoby zmarłej, stwierdzając, iż Prezydent Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za Katastrofę Smoleńską, poprzez pozostawianie wieńca prezentującego ww. treści dotyczące Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, pod Pomnikiem Ofiar Tragedii Smoleńskiej 2010 roku, podczas obchodów związanych z Katastrofą Smoleńską" – brzmi treść przeprosin.
Oświadczenie kończy się stwierdzeniem: "Oświadczam, że brak było podstaw do sformułowania takich treści. Zbigniew Komosa". Wyrok nie jest prawomocny.
Wieloletni konflikt podczas miesięcznic smoleńskich
Spór pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Komosą trwa od kilku lat.
Przedsiębiorca regularnie pojawiał się na obchodach miesięcznic katastrofy smoleńskiej, przynosząc wieniec z napisem przypisującym odpowiedzialność za tragedię Lechowi Kaczyńskiemu. Jego obecność wielokrotnie prowadziła do napięć z uczestnikami uroczystości i politykami Prawa i Sprawiedliwości.
Prezes PiS publicznie krytykował działania Komosy, uznając je za obraźliwe wobec pamięci brata i pozostałych ofiar katastrofy. W sierpniu 2026 roku media informowały, że Kaczyński skierował przeciwko aktywiście pozew o ochronę dóbr osobistych.
Czytaj też:
Kaczyński o katastrofie smoleńskiej: Był zamach i to zbrodnia Putina
