Kaczyński wystąpił w środę (28 października) podczas Krynica Forum 2026 na konferencji poświęconej przyszłości Unii Europejskiej. Przekonywał, że Wspólnota wymaga zmian, a obecny kształt jej instytucji ogranicza potencjał rozwojowy państw członkowskich.
Wśród możliwych sposobów reform wymienił m.in. oddziaływanie na opinię publiczną oraz przygotowanie nowego traktatu. Prezes PiS wskazał także na możliwość rozpoczęcia rokowań w sprawie wyjścia Polski z UE, jeśli inne metody nie przyniosą rezultatów. Określił to jako metodę "twardą" i "ryzykowną".
Ardanowski: Zamiast mówić o wyjściu z UE, należy zabiegać o reformę Wspólnoty
Do tych słów odniósł się w rozmowie z "Faktem" Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa w rządzie PiS. Jak ocenił, większość Polaków dostrzega zarówno korzyści wynikające z członkostwa we Wspólnocie, jak i jego słabe strony.
Ardanowski podkreślił, że zamiast rozważać wyjście z UE, Polska powinna zabiegać o reformę Unii, szukać sojuszników i budować koalicje państw o zbieżnych interesach. Zwrócił również uwagę na geopolityczne położenie Polski i zagrożenie ze strony Rosji.
– Unię należy zmieniać i zabiegać o jej reformę, ale nie straszyć Polek i Polaków wyjściem ze Wspólnoty – powiedział były minister.
Kaczyński dopuszcza polexit jako sposób na zmiany w UE
Jarosław Kaczyński argumentował, że zmiany polityczne w kilku państwach członkowskich mogą stworzyć warunki do przebudowy UE. Krytycznie ocenił również rolę Komisji Europejskiej, którą uznał za szkodliwą dla przyszłości Wspólnoty.
W czwartek (29 października) do wypowiedzi prezesa PiS odnieśli się także przedstawiciele koalicji rządzącej. Europosłanka Nowej Lewicy Joanna Scheuring-Wielgus określiła je jako niebezpieczne, a minister infrastruktury Dariusz Klimczak ocenił, że proponowanie wyjścia Polski z UE jest działaniem przeciwko polskiej racji stanu. Głos zabrał także premier Donald Tusk.
Czytaj też:
Tusk reaguje na słowa Kaczyńskiego. "O taką stawkę toczy się dziś walka"
