Sochański przedstawił swoją propozycję w środę (4 listopada) w Radiu Wnet. Wyjaśnił, że gdyby był premierem, zaproponowałby prezydentowi ustawę składającą się z dwóch artykułów.
Pierwszy przewidywałby możliwość rezygnacji wszystkich sędziów TK z zachowaniem prawa do stanu spoczynku. Na podjęcie takiej decyzji wyznaczony zostałby określony termin, przykładowo 24 grudnia 2026 r. Warunkiem wejścia rozwiązania w życie byłaby rezygnacja wszystkich sędziów.
Drugi artykuł określałby zasady wyboru nowego składu Trybunału. Sędziowie byliby wybierani przez Sejm większością dwóch trzecich głosów, co wymagałoby porozumienia wykraczającego poza aktualną większość parlamentarną.
Pytany, czy tak daleko idąca zmiana jest możliwa, Sochański odpowiedział, że jego zdaniem jest nie tylko możliwa, ale nawet konieczna.
Sochański proponuje reset w TK. Chce rezygnacji wszystkich sędziów
Wiceprezes TK przypomniał, że wcześniej opowiadał się za rozwiązaniem sporu poprzez rozstrzygnięcie przez Trybunał sporu kompetencyjnego zainicjowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego. Postępowanie dotyczy kompetencji głowy państwa do przyjmowania ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm.
Sochański ocenił jednak, że ostatnie wydarzenia w Trybunale znacznie utrudniły osiągnięcie porozumienia. Krytycznie odniósł się do działań sędziów, którzy w ubiegłym tygodniu weszli do siedziby TK, a następnie podjęli działania zmierzające do odsunięcia go i prezesa Trybunału Bogdana Święczkowskiego od wykonywania obowiązków.
W jego ocenie rozwiązania konfliktu nie można już szukać wyłącznie wśród sędziów. Konieczne jest porozumienie przedstawicieli najważniejszych organów państwa.
– Nie wierzę, żeby było możliwe jakieś w tej chwili porozumienie po tym, co zobaczyłem wczoraj. W każdym razie to porozumienie nie leży w zasięgu mojej skromnej osoby i w zasięgu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jest poza nami, to jest kwestia politycznego kompromisu – wskazał Sochański.
Czytaj też:
"Zorganizowana grupa przestępcza w TK". PiS zawiadamia prokuraturę Czytaj też:
Zamaskowani policjanci weszli do TK. Zdjęcie na pierwszej stronie gazety
