W sobotę po południu doszło do strzelaniny przy Rynku Głównym w Krakowie. Zginęło co najmniej pięć osób, a kilkanaście, w tym dwóch policjantów, zostało rannych. Sprawca został zatrzymany. Rzecznik prasowy małopolskiej straży pożarnej Hubert Ciepły potwierdził Polskiej Agencji Prasowej, że strzały padły z samochodu przemieszczającego się od strony ul. Sławkowskiej.
Na miejscu pracują odpowiednie służby, które zabezpieczają teren i wyjaśniają okoliczności zdarzenia. Na rynku lądował helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Strzelanina w Krakowie. Kierwiński jedzie na miejsce zdarzenia
"W związku z tragicznymi wydarzeniami na Rynku Głównym w Krakowie minister Marcin Kierwiński udaje się na miejsce zdarzenia. Sprawca został zatrzymany. Na bieżąco będziemy przekazywać potwierdzone informacje" – napisała na platformie X rzecznik MSWiA Karolina Gałecka.
"Olbrzymia tragedia w Krakowie. 5 osób nie żyje. Jestem w drodze do Krakowa" – potwierdził Kierwiński.
"Trwa policyjna akcja na Rynku Głównym w Krakowie. Około godz. 15:00 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby, w tym policjanci" – podała małopolska policja w komunikacie z godz. 16:02.
"W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia" – poinformowano w kolejnym wpisie o godz. 16:17.
Czytaj też:
Ważny apel ministra. "Zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom"
