PŁYWANIE W KISIELU Akt „instytucjonalnej przemocy”, jak podsumował to zdarzenie sąd, czyli bezprawne odebranie rodzicom dzieci na polecenie lewicowej rzecznik praw dziecka Moniki Hornej-Cieślak, ma nieoczekiwane reperkusje.
Okazało się, że nawet w sprawie tak oczywistej zwolennicy rządu w mediach i sferach celebryckich skłonni są zwierać szeregi wokół swej ukochanej władzy. Mimo że jest to kolejny już eksces pani rzecznik, mimo że poprzednim był zwykle uważany w tych kręgach za zbrodnię niewybaczalną „mobbing”, z chwilą gdy Horna-Cieślak została skrytykowana przez opozycję i media „prawicowe”, stała się dla stronników koalicji święta.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

