MICHAŁ KRUPA: Prezydent Trump ogłosił, że w sprawie utworzenia stałej bazy wojskowej w Polsce poczyniono „wielkie postępy”. Polski minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył, że Polska jest gotowa na stałe przyjmować amerykańskich żołnierzy. Koszty tych inwestycji po stronie polskiej mają wynieść od 15 do 17 mld zł. Decyzję tę przyjął z zadowoleniem również prezydent Polski Karol Nawrocki. Oficjalnym celem tej bazy ma być odstraszanie Rosji. Jaka jest pana wstępna ocena tego planu?
PŁK LAWRENCE B. WILKERSON: Po pierwsze, nigdy nie wiadomo, co Trump naprawdę ma na myśli, mówiąc o „wielkich postępach” – może to oznaczać wszystko: od „kiedyś to zrobimy”, przez „do końca mojej kadencji chyba będziemy mieli bazę w Polsce”, aż po „w ogóle nie składałem żadnych obietnic…”. Tak to wygląda, gdy ufa się Donaldowi Trumpowi w obecnej kadencji – a właściwie zawsze.
