"Powiem brzydko". Prof. Zoll o postępowaniu prezydenta

"Powiem brzydko". Prof. Zoll o postępowaniu prezydenta

Dodano: 
Prof. Andrzej Zoll i prezydent Karol Nawrocki
Prof. Andrzej Zoll i prezydent Karol Nawrocki Źródło: PAP
57 asesorów sądowych nadal czeka na nominacje sędziowskie od prezydenta Karola Nawrockiego. Brak decyzji w tej sprawie skrytykował prof. Andrzej Zoll, były prezes TK.

Chodzi o osoby, które przeszły ocenę kwalifikacji oraz procedurę przed Krajową Radą Sądownictwa, a następnie zostały przedstawione prezydentowi do powołania na stanowiska sędziowskie.

Zgodnie z konstytucją sędziów powołuje prezydent na wniosek KRS. Powołanie sędziego jest prerogatywą głowy państwa i nie wymaga kontrasygnaty premiera.

Jak pisze "Fakt", część oczekujących asesorów z tego samego rocznika otrzymała już nominacje. W maju prezydent wręczył akty powołania niektórym osobom.

Do końca września Kancelaria Prezydenta nie podała natomiast terminu nominacji pozostałych 57 asesorów. Części z nich wygasło już czteroletnie prawo do orzekania.

Asesorzy sądowi. Prof. Zoll krytykuje Nawrockiego

Prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego, powiedział w rozmowie z "Faktem", że nie zna powodów pominięcia tej grupy. Ocenił, że sytuacji "nie da się wytłumaczyć" i że jest ona ze szkodą dla wymiaru sprawiedliwości. – To jest jakieś, mówiąc może trochę brzydko, widzimisię pana prezydenta – ocenił.

Zwrócił uwagę na braki kadrowe w sądach oraz przewlekłość postępowań. Według niego ponad 50 dodatkowych sędziów mogłoby rozpoznać w ciągu roku znaczną liczbę spraw.

Zoll podkreślił również, że oczekujący na nominacje ukończyli Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury i mają specjalistyczne przygotowanie do pracy w sądach. Według Stowarzyszenia Votum brak nominacji może prowadzić do odwoływania rozpraw i wydłużania postępowań.

Spór na linii prezydent-premier

W lipcu prezydent powołał 211 asesorów sądów rejonowych i 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych. Wówczas wybuchł spór o to, czy akty ich mianowania wymagają kontrasygnaty premiera. Donald Tusk zarzucił Karolowi Nawrockiemu łamanie Konstytucji.

W czerwcu TK orzekł, że wymóg kontrasygnaty szefa rządu dla skuteczności mianowania przez prezydenta asesorów sądowych, a także obsady niektórych stanowisk w Sądzie Najwyższym, jest niekonstytucyjny. Rząd Tuska nie uznaje wyroków Trybunału.

Czytaj też:
Prof. Matczak wskazał "jedyny sposób pozbycia się" Święczkowskiego z TK

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Fakt / Rzeczpospolita
Czytaj także