Nic dziwnego zatem, że niemal bez echa przeszedł wywiad, jakiego kilka dni temu polski hierarcha udzielił Konstantemu Pilawie w czasie spotkania „Teologia przy winie” w ramach Klubu Jagiellońskiego. Zapis znaczących fragmentów wywiadu pojawił się na stronach „Gościa Niedzielnego” – gość.pl. Mnie najbardziej uderzyło jedno stwierdzenie arcybiskupa Krakowa: „Trzeba czytać całą tradycję Kościoła w świetle nauczania Soboru. Wtedy jesteśmy w Kościele”.
Zakładam, że wielu Czytelników jest już tak otępiałych ze względu na ciągłe obcowanie z kościelną nowomową, iż nie dostrzega rewolucyjności tego stanowiska. A jest ono właśnie rewolucyjne: zamiast odczytywać Sobór w świetle Tradycji polski hierarcha proponuje coś dokładnie odwrotnego: to Tradycja ma być rozumiana w świetle Soboru. Sobór staje się tym samym punktem zerowym, swego rodzaju chwilą narodzenia nowego Kościoła, początkiem i miarą.

