POCZYTANKI Dziennik z podróży, lamus ciekawostek, list miłosny, zapis lektur – książka Krzysztofa Lisowskiego jest tym wszystkim, i czymś jeszcze więcej.
Jest powrotem do źródła, które ostatnio tak bardzo zatruć nam próbowali filmowcy, a to Nolan nieszczęsną reinterpretacją „Odysei”, a to nieco wcześniej Uberto Pasolini „Powrotem Odyseusza”. Od razu polubiłem tę opowieść, bo Lisowski wędruje po starożytnym greckim świecie, tak jak i ja wędrowałem po Krecie. Za przewodnika mając przede wszystkim dzieła autorów antycznych, ale podczytując też poetów i wędrowców o tysiąclecia późniejszych.
Takie publikacje nie poddają się prostej recenzji, to mozaiki wrażeń, wierszy, aforyzmów: własnych i pożyczonych.
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
