W głośnym materiale Kanału Zero byłe współpracownice Kołodziejczaka przedstawiły poważne zarzuty pod jego adresem. Kobiety oskarżyły polityka o agresywne zachowania, stosowanie przemocy i kierowanie gróźb. W ich relacjach pojawiły się także wątki dotyczące narkotyków.
Teraz dziennikarze dotarli do kolejnej kobiety, która miała zostać skrzywdzona przez byłego wiceministra rolnictwa. Według jej relacji, Kołodziejczak zaproponował jej pracę asystentki. Po pewnym czasie relacja zaczęła przybierać inny charakter. Jak wskazała kobieta, doszło do sytuacji, w której ona i poseł zażywali narkotyki, a potem doszło między nimi do kontaktu seksualnego. Kołodziejczak miał również jej grozić.
– Usłyszałam, że jak komukolwiek powiem, to mnie zabije – powiedziała.
Inna z pokrzywdzonych opisywała, że w czasie, kiedy Kołodziejczak był wiceministrem, w podległym mu departamencie miało dochodzić do mobbingu.
Kolejne oskarżenia
Jedna z byłych współpracownik Michała Kołodziejczaka twierdzi, że poseł Koalicji Obywatelskiej nakłaniał ją do zażywania narkotyków. Ta kilkukrotnie odmawiała, jednak ostatecznie zgodziła się zażyć substancję, czego teraz – jak podkreśliła – żałuje. Według jej relacji, po zażyciu środka poczuła się bardzo źle, leżała w łazience nago i wymiotowała. – Myślałam, że umieram. Mówiłam: "Michał, ja umieram" – wspominała. W odpowiedzi miała usłyszeć od Kołodziejczaka, żeby wywoływała wymioty. Parlamentarzysta miał również wydzwaniać po porady do znajomych lekarzy.
W piątek popołudniu Kanał Zero ujawnił kolejną rozmowę z byłym wiceministrem. Znowu pojawia się wątek narkotyków – podawanie ich "przez śluzówkę", a także oferta pieniężna za nagrania stosunku seksualnego.
– Nie chcę być złym człowiekiem – słyszymy na nagraniu głos Michała Kołodziejczaka. – To nie wymaże tego, co się stało (...). To jest ku**a straszne, to mnie przeraża (...) Dziesięć razy mi proponowałeś narkotyki – odpowiada na nagraniu kobieta.
Czytaj też:
Kołodziejczak wziął Rutkowskiego. Rzecznik rządu: Kompromitacja Czytaj też:
"Za bardzo handel z Kolumbią rozkwitł". Zajączkowska-Hernik o Kołodziejczaku
