W RZECZY SAMEJ Charakterystyczną cechą polskiej debaty na temat stałych baz amerykańskich w Polsce jest jej… brak.
Nie przesadzam. Zdecydowana większość polskich polityków, zarówno tych z opozycji, jak i tych rządzących, uznaje korzyść wynikającą ze stałej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce za coś oczywistego. Dlatego spór nie dotyczy tego, czy i na jakich warunkach Amerykanie mieliby w Polsce stacjonować, a jedynie kiedy się to stanie. Kto ów konsensus podważa, naraża się natychmiast na atak. Od ogółu przedstawicieli elit politycznych, ze szczególnym uwzględnieniem prawicowych, usłyszy, że kto powątpiewa w sens budowy „Fortu Trump”, ten jest agentem Putina i działa na rzecz Rosji. Tymczasem pytania są zasadne.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

