"To oznacza chryję w PiS". Gociek i Gmyz ujawniają
  • Piotr GociekAutor:Piotr Gociek
  • Cezary GmyzAutor:Cezary Gmyz

"To oznacza chryję w PiS". Gociek i Gmyz ujawniają

Dodano: 
Obrady Senatu
Obrady Senatu Źródło: PAP / Rafał Guz
DWAJ PANOWIE G Pakt senacki w takim kształcie oznacza oczywiście chryję w PiS, gdzie nie dość, że jest ponad trzydziestka senatorów i wszyscy marzą o reelekcji, to jeszcze naczelnik obiecał kilkunastu posłom, że tym razem będą startować do Senatu.

Uwaga! Zdybaliśmy białego wieloryba, okapi, jednorożca czy jak kto chce, Latającego Holendra! Zwierzę to zwie się pakt senacki. Wszyscy o nim mówią, nikt go nie widział. My widzieliśmy. To znaczy słyszeliśmy, jak wygląda pierwsza poważna przymiarka. Otóż podstawą paktu mają być okręgi, w których PiS zdobył fotele senatorskie. Plus 19 okręgów, gdzie prawica miejsc w Senacie nie zdobyła, ale za to Karol Nawrocki wygrał w drugiej turze, więc jest potencjał na zwycięstwo. Łączna liczba takich okręgów to już ponad połowa miejsc w przyszłym Senacie.

Słyszeliśmy również o pierwszych przymiarkach do tego, jak rozdzielić miejsca w pakcie senackim pomiędzy uczestników paktu. Otóż 17 miałby dostać PiS. Dziesięć – Konfederacja Dwojga Nazwisk Bosakomentzena. Sześć – STROP, czyli Rozwój Plus. Kilka trafiłoby do Korony Brauna. A co z resztą – zapytacie? Reszta to byłaby tzw. pula prezydencka. Nietrudno się zatem domyślić, gdzie wypracowano tę kompromisową propozycję.

Pakt senacki w takim kształcie oznacza oczywiście chryję w PiS, gdzie nie dość, że jest ponad trzydziestka senatorów i wszyscy marzą o reelekcji, to jeszcze naczelnik obiecał kilkunastu posłom, że tym razem będą startować do Senatu.

Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także