Niebezpieczni ukraińscy weterani
  • Maciej PieczyńskiAutor:Maciej Pieczyński

Niebezpieczni ukraińscy weterani

Dodano: 
Żołnierze armii Ukrainy
Żołnierze armii Ukrainy Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
Wojna zostawia oczywisty ślad w psychice żołnierzy. Problem cierpiących na PTSD weteranów dotyczy nie tylko Rosji, lecz także Ukrainy. Niebawem zapewne dotknie również Polskę.

Wywołana wojną przemoc nie ogranicza się do tego, co dzieje się na froncie. Żołnierz, wracający do cywila, zabiera ze sobą również traumę, jaką przeżył podczas walk. I często ją odreagowuje, stosując agresję. W mediach często mówi się o PTSD w przypadku rosyjskich weteranów. W dużej mierze dlatego, że narracja o „złych Rosjanach” jest bardziej poprawna politycznie. Są też dwie praktyczne przyczyny. Po pierwsze, Rosjanie częściej niż Ukraińcy rekrutowali na front więźniów, u których doświadczenie wojny tylko spotęgowało i tak już istniejące zamiłowanie do przemocy. Po drugie, z uwagi na lepszą sytuację demograficzną Putin może sobie bardziej niż Zełenski pozwolić na odsyłanie żołnierzy do cywila i wymianę mięsa armatniego na świeższe. Ukraińców po prostu mniej niż Rosjan wraca z frontu, w związku z czym przypadków przemocy jest mniej. Ale się zdarzają. Poza tym ukraińscy poborowi wiecznie w okopach siedzieć nie będą. W pewnym momencie wojna się skończy i wrócą do „normalnego” życia, „bogatsi” o nienormalne doświadczenia. Być może będą nawet bardziej straumatyzowani niż ich wrogowie z przeciwnej strony frontu, relatywnie więcej czasu spędzą bowiem na wojnie.

Kroniki policyjne

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Macieja Pieczyńskiego
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy
Czytaj także