OGLĄDANIE NA ŻĄDANIE Film fabularny „Mniej obcy” o Borysewiczu i Lady Pank nakręcony na zlecenie Netflixa błyskawicznie stał się numerem jeden w polskiej odnodze serwisu.
Do znanych wszystkim przebojów dołożono szkielet typowego, przeciętnego kinowego biopicu – szybki wzlot bohatera, nagły upadek, katharsis, odnalezienie nowego życia. Twórcy filmu przesuwają jednak akcenty – najważniejsze ma być nie to, co i jak zrobił sobie oraz otaczającym go ludziom Borysewicz, ale to, jaki był z niego typ niepokorny. Istnieje jednak różnica między niezłomnością a szczeniackimi rockandrollowymi wygłupami. Muzycy grani na liście przebojów Trójki i wpuszczani na festiwale w Opolu nie byli żadnymi symbolami oporu czy działaczami opozycji.
Recenzja została opublikowana w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
