Nagrania z francuskich ulic stały się tematem gorącej dyskusji w mediach społecznościowych. Do wydarzeń odniósł się również Akop Szostak. Trener i zawodnik sportów walki opublikował na Facebooku nagranie, w którym opowiedział o swoim doświadczeniu życia w Polsce jako imigrant. Jego wypowiedź dotyczyła nie tylko sytuacji we Francji, ale również oczekiwań wobec osób przyjeżdżających do naszego kraju.
Akop Szostak o zamieszkach we Francji
W ostatnich dniach we Francji odbywały się protesty związane z niezadowoleniem społecznym, kosztami życia i sytuacją polityczną. Demonstracje przerodziły się w starcia z policją. Tłumy ludzi niszczyły budynki, zabytki, używano rac i petard oraz plądrowano sklepy. Obrazy z francuskich miast wywołały dyskusję o przyczynach zamieszek. Wśród komentujących pojawiły się głosy łączące odpowiedzialność za te wydarzenia z migracją.
Właśnie w tym kontekście wypowiedział się Akop Szostak. Na początku swojego wystąpienia przypomniał, że sam nie urodził się w Polsce. Przyszedł na świat jako Akop Powodobiedow na terenie ówczesnej Białoruskiej SRR. Od ponad trzech dekad mieszka jednak w Polsce i ma polskie obywatelstwo.
"Mówię to jako imigrant". Szostak o Polsce
Sportowiec podkreślił, że czuje się związany z Polską. Przywołał również moment zdobycia tytułu mistrza Europy, kiedy podczas ceremonii odegrano polski hymn.
– Nie jestem Polakiem z urodzenia, dlatego chciałbym wam dzisiaj powiedzieć coś bardzo ważnego. Widzicie, co się dzieje we Francji. Protesty z powodu problemów społecznych miejscami przerodziły się w zamieszki, podpalenia, zniszczenia, starcia z policją. Mieszkam w Polsce już ponad 30 lat i oczywiście mam polskie obywatelstwo. Kiedy zdobywałem tytuł Mistrza Europy, grał mi hymn Polski i do dzisiaj jestem z tego bardzo dumny. Ale jako obcokrajowiec chcę wam powiedzieć, że bardzo się cieszę, że Polacy podkreślają, że obcokrajowcy powinni szanować polską kulturę i akceptować polskie prawo. I mówię to jako imigrant – powiedział.
"Gość nigdy nie powinien mówić gospodarzowi, jak ma żyć"
W dalszej części nagrania sportowiec wyjaśnił, że nie utożsamia wszystkich cudzoziemców z osobami dopuszczającymi się przemocy. Jednocześnie zdecydowanie opowiedział się za tym, by osoby przyjeżdżające do Polski respektowały miejscowe zasady.
– I podkreślam: nie chodzi o niechęć do ludzi z innych krajów, bo nie każdy obcokrajowiec musi się zachować tak jak ja i całkowicie przyjąć polską kulturę. Gość nigdy nie powinien mówić gospodarzowi, jak ma żyć we własnym domu. A jeśli komuś coś się nie podoba, to powinien spakować swoje manatki i wrócić do siebie – dodał.
Czytaj też:
"Nie mam już serca". Znana piosenkarka przekazała złe wieści Czytaj też:
"To jednak jest wyczyn". Internauci miażdżą nowy spot promujący Polskę
