W 1995 r., mając zaledwie 18 lat, Christa Pike zwabiła 19-letnią Colleen Slemmer w ustronne miejsce, a następnie zaatakowała ją z wyjątkowym okrucieństwem. Na ciele ofiary wycięto pentagram, a Pike miała zachować fragment czaszki jako makabryczną pamiątkę. Motywem zbrodni miała być zazdrość o partnera. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną. Brutalność ataku sprawiła, że Pike została skazana na karę śmierci i trafiła do celi śmierci w stanie Tennessee jako najmłodsza kobieta w historii tego stanu.
Po blisko 30 latach batalii sądowych nadszedł dzień, w którym wyrok miał zostać wykonany. Procedura nie przebiegła jednak zgodnie z planem. Po podaniu dwóch dawek pentobarbitalu Christa Pike nie zmarła. Kobietę przewieziono do szpitala i podłączono do respiratora.
Christa Pike opuściła szpital. Wróciła do więzienia
Stan zdrowia więźniarki oceniono jako krytyczny. Wówczas obrońcy Pike dostali informację od lekarzy, że mogło dojść do śmierci mózgowej. Kilka dni później lobieta niespodziewanie odzyskała jednak przytomność i zaczęła mówić.
Teraz pojawiły się nowe informacje na temat stanu zdrowia Pike. Jak przekazał jej prawnik portalowi TMZ, kobieta zrobiła wyraźne postępy. Ponownie potrafi jasno się komunikować, a jej mowa znacznie się poprawiła. Wciąż nie wiadomo jednak, czy zdarzenie spowodowało trwałe uszkodzenia organizmu. Zespół prawny podkreśla, że na pełną ocenę konsekwencji zdrowotnych trzeba jeszcze poczekać co najmniej miesiąc. Obecnie obserwowany jest również stan psychiczny kobiety.
Adwokat Randy Spivey opowiadał, że wśród pierwszych słów jego klientki znalazło się pytanie: "Gdzie jestem?". Pike chciała również wiedzieć, kim jest osoba przebywająca przy jej łóżku.
Według relacji prawników nieudana egzekucja pozostawiła również widoczne ślady na ciele kobiety. Jej ręce miały być opuchnięte, poparzone i pokryte pęcherzami. Trudności pojawiły się także podczas próby założenia dostępu dożylnego. Jak przekazali obrońcy, do wykonania wkłucia wykorzystano co najmniej siedem igieł. Jedna z nich po wyjęciu miała być wygięta pod kątem 90 stopni.
Pike opuściła już szpital i wróciła do więzienia. Tam kontynuuje leczenie, a jej stan pozostaje pod obserwacją.
Chcą zmiany wyroku
Obrońcy Pike zabiegają o zmianę jej wyroku. Wskazują, że po nieudanej egzekucji kobieta miała doświadczyć kary o charakterze bezprecedensowym w historii amerykańskiego systemu kary śmierci.
Do tej pory władze Tennessee nie podały, dlaczego podane kobiecie dwie dawki środków używanych podczas egzekucji nie zadziałały w oczekiwany sposób. Jednym z rozważanych wyjaśnień jest możliwość, że lek nie trafił prawidłowo do krwiobiegu i zamiast tego został podany do tkanek znajdujących się pod skórą. Nie wiadomo, czy po nieudanej próbie władze Tennessee zdecydują się ponownie wykonać wyrok. Na razie wszystkie egzekucje w stanie zostały zawieszone. Gubernator Bill Lee zdecydował o wstrzymaniu ich do końca 2026 roku.
Czytaj też:
Skolim szokuje fanów. Ujawnił, ile na tym zarobił Czytaj też:
Nowa "Lalka" bije kolejne rekordy. Niespotykany wynik
