W piątek 23 października pięcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy zostali wybrani przez Sejm, ale nie złożyli właściwego ślubowania w obecności prezydenta, wydało nowe oświadczenie.
Pod pisemem, na które powołał się portal businessinsider.com.pl, podpisali się: Maciej Berek, Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz oraz Maciej Taborowski.
"Ten warunek nie jest niemożliwy do spełnienia"
"Sędzia Bogdan Święczkowski oraz przedstawiciele Prezydenta próbują uzasadniać niedopuszczanie do orzekania niektórych spośród prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego (TK) rzekomym sporem kompetencyjnym między Prezydentem a Marszałkiem Sejmu. Argument ten jest niezasadny. Wbrew twierdzeniom zawartym we wniesionym przez Prezydenta wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego żaden z niedopuszczonych do orzekania sędziów TK nie ślubował wobec Marszałka Sejmu. Wszyscy złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec Prezydenta. Znajduje to potwierdzenie w dokumentach urzędowych, jakimi są doręczone Prezydentowi przez sędziów TK akty notarialne, a poza tym dzięki transmisji telewizyjnej każdy mógł to zobaczyć" – czytamy.
Jak podkreślili sędziowie, marszałek Sejmu nie przypisuje sobie żadnych kompetencji w zakresie ślubowania ani nie twierdzi, że zostało złożone wobec niego.
Kancelaria Prezydenta powołała się na art. 86 ust. 1 ustawy o TK, według którego wszczęcie sporu kompetencyjnego przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą ten spór. "Tymczasem dopuszczenie sędziów TK do orzekania nie jest takim »postępowaniem«. Nie istnieje żadne przewidziane przepisami prawa postępowanie »dopuszczania do orzekania« wybranych przez Sejm zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji sędziów TK, którzy zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyli ślubowanie tylko i wyłącznie wobec Prezydenta. Dopuszczenie sędziów do orzekania polega na wykonaniu czynności technicznych i organizacyjnych, które nie stanowią żadnego odrębnego postępowania" – przekonują sędziowie.
Rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego wymaga udziału co najmniej 11 sędziów TK. Tymczasem spośród 15 sędziów obecnie pięciu nie jest dopuszczanych do orzekania.
"Oznacza to, że przedstawiany przez sędziego Bogdana Święczkowskiego i Kancelarię Prezydenta rzekomy warunek dopuszczenia pięciu prawidłowo wybranych sędziów do orzekania rozpoznanie sporu kompetencyjnego – nie jest niemożliwy do spełnienia bez ich dopuszczenia do orzekania. Stanowi to jednoznaczne potwierdzenie, że powoływanie się na nieistniejący oraz pozorny spór kompetencyjny stanowi jedynie nieuzasadniony pretekst, który ma służyć niezgodnemu z Konstytucją niedopuszczaniu do orzekania sędziów TK, którzy zostali wybrani przez Sejm" – argumentują Berek, Dziurda, Korwin-Piotrowska, Markiewicz i Taborowski.
Czytaj też:
Policjanci mieli legitymować sędziów TK. Święczkowski żąda wyjaśnień
