Alternatywa dla Unii Europejskiej
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

Alternatywa dla Unii Europejskiej

Dodano: 
Logo AfD, w tle flaga CDU
Logo AfD, w tle flaga CDU Źródło: PAP/EPA / HANNIBAL HANSCHKE
Problem z AfD po umownej prawej stronie ma nie tylko PiS. Wielu konserwatywnych liderów opinii czy analityków zajmujących się Niemcami wyraża się na temat tego ugrupowania z bardzo dużą rezerwą. Podejście AfD przede wszystkim do kształtu UE jest jednak ważnym polem, na którym można z tym ugrupowaniem grać do jednej bramki

W grudniu 2021 r. w Warszawie odbył się zjazd przedstawicieli ugrupowań, z którymi Prawo i Sprawiedliwość gotowe było rozpocząć współpracę na rzecz zmian na poziomie europejskim. Do polskiej stolicy przyjechali wówczas m.in. Viktor Orbán, Santiago Abascal z hiszpańskiego Vox oraz Marine Le Pen ze Zjednoczenia Narodowego. W styczniu kolejne spotkanie odbyło się w Madrycie.

Kontynuacji inicjatywy już nie było. W lutym Rosja zaatakowała Ukrainę, a PiS uznał, że od współpracy na rzecz zmian w UE ważniejsza jest postawa skrajnej i bezwarunkowej proukraińskości, na którą nie można było liczyć ani ze strony Orbána, ani Le Pen (nieco się to od tamtego czasu w jej przypadku zmieniło).

Wielcy nieobecni

Równie ciekawe jak to, kto na spotkaniach był, jest to, kogo nie zaproszono oraz gdzie politycznie uczestnicy zjazdu oraz nieobecni są dzisiaj. PiS stracił bezpowrotnie pozycję hegemona, rozpadł się i ma notowania w większości poniżej 20 proc. Jego znaczenie jest cieniem dawnej wielkości, a wydarzenia takie jak manifestacja pod Trybunałem Konstytucyjnym wywołują bardzo umiarkowane zainteresowanie.

Po plechach depcze mu Konfederacja, która na spotkania zaproszona nie była. Ta sama Konfederacja, której przedstawiciele są dzisiaj w jednej grupie politycznej – Patrioci dla Europy – z przedstawicielami Zjednoczenia Narodowego i Vox. Grupa ta, licząca 84 posłów, jest większa niż Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy, do których należy PiS, którzy mają 78 europosłów (i to wliczając wciąż członków Rozwoju Plus, którzy nie za bardzo mają się gdzie podziać).

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.
Czytaj także