Sejm na wtorkowym posiedzeniu przyjął ustawy dotyczące aborcji. Pierwszy projekt, złożony w lipcu 2024 r. przez posłów Lewicy i KO, przewiduje częściową dekryminalizację aborcji dokonanej za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy oraz dekryminalizację pomocy w samodzielnym przerwaniu ciąży. Drugi projekt, wniesiony przez Trzecią Drogę w 2024 r., zakłada odwrócenie skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. i przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Obie ustawy zostały przyjęte.
W głosowaniu, które odbyło się we wtorek w Sejmie, projekt Lewicy i KO przeszedł głosami koalicji. Za nowelizacją głosowało 217 parlamentarzystów, przeciw było 213, a troje posłów wstrzymało się od głosu.
Łoboda: Część naszej koalicji jest zdecydowanie konserwatywna
Do kwestii ustaw aborcyjnych odniosła się w niedzielę na antenie Polsat News posłanka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda.
– Mamy taki stan w parlamencie, jaki mamy. Mamy część naszej koalicji, która jest zdecydowanie konserwatywna i nie chce rozmawiać o aborcji na życzenie do 12. tygodnia, za czym opowiada się Koalicja Obywatelska i Lewica – powiedziała parlamentarzystka.
Jak zaznaczyła: "Mogliśmy albo stać w miejscu i nie zrobić nic, albo zrobić coś. I to jest krok do przodu".
Łoboda przyznała jednocześnie, że przyjęte projekty nie wyczerpują postulatów KO dotyczących aborcji. Posłanka KO zaznaczyła, że część koalicjantów nie zgadza się na dalej idące zmiany, a przyjęte rozwiązania były efektem wypracowanego kompromisu.
– My chcemy wyjść z jakąś propozycją i zliberalizować prawo aborcyjne – powiedziała parlamentarzystka.
Co zrobi prezydent Nawrocki?
Dorota Łoboda przyznała, ze spodziewa się zawetowania ustaw przez prezydenta. Jak zauważyła, Karol Nawrocki jeszcze w czasie kampanii wyborczej zapowiadał, że nie podpisze ustawy liberalizującej obowiązujące teraz przepisy
– Myślę, że zawetuje, dlatego, że prezydent bardzo twardo, tu w tym studiu zresztą, w czasie kampanii wyborczej powiedział, że nie podpisze żadnej ustawy liberalizującej obowiązujące prawo aborcyjne – oceniła posłanka KO.
Czytaj też:
Aborcyjne projekty koalicji. Sejm zagłosował Czytaj też:
"Przehandlowali ochronę życia". Zajączkowska-Hernik uderza w partię
