"Ekspert", noże i "Alternatywy 4"
  • Łukasz WarzechaAutor:Łukasz Warzecha

"Ekspert", noże i "Alternatywy 4"

Dodano: 
Mężczyzna z nożem w ręku, zdjęcie ilustracyjne
Mężczyzna z nożem w ręku, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Unsplash / Kyle Johnson
Pamiętają państwo scenę ze znakomitego serialu „Alternatywy 4” Stanisława Barei, w której zdesperowany Dionizy Cichocki (Bronisław Pawlik), czekający od wielu lat na mieszkanie, dostaje się w końcu przed oblicze prezesa spółdzielni (Gustaw Lutkiewicz) i argumentuje, dlaczego powinien mieszkanie otrzymać. Prezes mnoży kolejne absurdalne wymogi dokumentacyjne, a na koniec powiada: „Panie Cichocki, i jeszcze jedno: dobrze by było, żeby pan przyniósł zaświadczenie, że mieszkanie jest panu naprawdę potrzebne”.

Przypuszczam, że mistrz Bareja nie przewidywał w najśmielszych snach, że pod wieloma względami rzeczywistość nowej Polski dogoni, a nawet przegoni to, co on sam wykpiwał, znęcając się nad peerelowskimi absurdami.

Gdy pojawiło się kilka przypadków głośnych ataków za pomocą noża, czekałem tylko, aż jakiś mądrala wyskoczy z pomysłem wprowadzenia zakazu noszenia noży. Nie musiałem czekać zbyt długo– choć jestem nieco zaskoczony, że taki pomysł nie wyszedł z kręgów władzy, bo wszak ta lubi sobie pozakazywać wcale nie mniej niż poprzednicy. Tym razem jednak z pomysłem wyskoczył „ekspert”, prof. Tomasz Safjański, wiceszef Centrum Badań nad Bezpieczeństwem Transgranicznym i były dyrektor krajowego biura Interpolu. Swoje rewelacje ogłosił w „Rzeczpospolitej”.

Pomysł i sposób jego uzasadnienia dowodzą przede wszystkim tego, że klasa ekspercka (nie dotyczy to jedynie Polski) to obecnie grupa niedomagających intelektualnie atencjuszy, w znacznej części na czyimś garnuszku, którzy są w stanie wygenerować dowolną głupotę, uzasadniającą zapotrzebowanie grantodawców lub ich własną potrzebę uwagi.

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także