Rafał Kasprzyk, poseł klubu parlamentarnego Centrum, który odszedł z Polski 2050, był pytany w poniedziałek wieczorem w Polsat News odejście Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu.
Pełczyńska-Nałęcz sfałszowała wybory na przewodniczącą Polski 2050?
– To, co się dzieje, jest po prostu dla mnie żałosnym obrazem upadku tych wartości, które budowały tę partię, którą ja również budowałem. Najbardziej jest mi szkoda tych ludzi, którzy zostali po prostu dzisiaj potłuczeni, poobijani, niezagospodarowani. Najpierw zostawił ich Szymon Hołownia, później zostawiła ich przewodnicząca – powiedział.
Następnie dodał, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz sfałszowała wybory na przewodniczącą Polski 2050.
– Oczywiście. To jest tajemnica poliszynela, że ta przerwa techniczna była spowodowana pewnymi działaniami z zewnątrz, które ktoś sprowokował – ocenił.
Zdaniem Rafała Kacprzyka sfałszowanie wyborów na przewodniczącą Polski 2050 "jest to bardzo prawdopodobny wariant". – Ja jestem co do tego przekonany – podkreślił.
Przypomniał, że podczas wyborów na szefa Polski 2050, które odbyły się na początku 2026 roku, doszło do przerwania głosowania z powodu "nieprzewidzianych problemów technicznych".
W ocenie posła ktoś z zewnątrz wyłączył możliwość głosowania, a dostęp do systemu miało niewiele wyłącznie zaufanych osób.
Rafał Kacprzyk przyznał jednak, że nie ma dowodów na swoje zarzuty.
Pełczyńska-Nałęcz od stycznia była szefową Polski 2050
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz objęła stanowisko przewodniczącej Polski 2050 po rezygnacji z tego stanowiska Szymona Hołowni. Po styczniowych wyborach została przewodniczącą ugrupowania. W połowie lutego w partii doszło do rozłamu, w wyniku którego minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, która przegrała wybory na przewodniczącą Polski 2050, wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie, tworząc nowy klub parlamentarny Centrum.
Minister odchodzi z rządu Tuska
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, ogłosiła w miniony czwartek na platformie X, że rezygnuje z zasiadania w rządzie i z funkcji przewodniczącej Polski 2050.
Decyzja miała związek z głosowaniem w Sejmie dotyczącym zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Posłowie Polski 2050 podzielili się w tym głosowaniu.
We wpisie podkreśliła, że "partię zostawia w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił".
Szymon Hołownia w sobotę, poinformował, że zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z partii, m.in. w związku z – jak napisał – działaniem na szkodę ugrupowania.
"Zostałam skazana na wygnanie za myślozbrodnię. Obiecuję recydywę dalszego wolnego myślenia. „Drogi Szymonie, wiem, że się starasz. Ale kierownik i tak nie doceni. Tyle w temacie" – tak Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz skomentowała decyzję o usunięciu z partii.
Czytaj też:
Pełczyńska-Nałęcz dołączy do Rozwoju Plus? Morawiecki zabrał głos Czytaj też:
Menzten bezlitosny dla Hołowni. "Największy frajer w polskiej polityce"
