Partia domaga się wszczęcia dochodzenia przez policję i służby bezpieczeństwa. Zarzuty pojawiły się po ogłoszeniu częściowych wyników głosowania, według których żadna z głównych sił politycznych nie zdobyła większości w Knesecie.
Opozycja apeluje o współpracę z partiami arabskimi
We wtorkowych wyborach parlamentarnych w Izraelu frekwencja wyniosła 77,7 proc. i była najwyższa od ponad 20 lat. W środę rano, po przeliczeniu połowy głosów, blok Netanjahu mógł liczyć na 55 mandatów, opozycja pod wodzą Gadiego Eisenkota na 50, a partie arabskie na 15.
Według późniejszych danych przytoczonych przez "The Jerusalem Post", po przeliczeniu 4,4 mln głosów blok Netanjahu uzyskiwał 54 mandaty, opozycja 49, a ugrupowania arabskie 17. Większość w 120-osobowym Knesecie wymaga co najmniej 61 mandatów.
Po ogłoszeniu częściowych wyników przedstawiciele opozycji wezwali do rozmów z ugrupowaniami arabskimi. „Netanjahu przegrał. Potrafię liczyć do 120. 65 to więcej niż 55” – napisał na platformie X lider Demokratów Jair Golan, odnosząc się do wcześniejszych szacunków podziału mandatów. Do współpracy zaapelował również Jusuf Dżabarin ze Zjednoczonej Listy, wskazując na możliwość utworzenia rządu z udziałem przedstawicieli społeczności arabskiej.
Likud: Wybory zostały skradzione
W środę po południu partia Netanjahu opublikowała na platformie X oświadczenie, w którym oskarżyła ugrupowania arabskie o fałszerstwa wyborcze. "Wybory w Państwie Izrael zostały skradzione przez partie arabskie, które popierają terroryzm i dążą do likwidacji państwa żydowskiego" – napisano.
Likud zarzucił im m.in. kupowanie głosów, groźby, przemoc wobec członków komisji wyborczych, głosowanie pod cudzą tożsamością oraz wykorzystywanie nielegalnego oprogramowania do mobilizacji wyborców.
Partia twierdzi, że dysponuje setkami świadectw i dowodów, w tym informacjami o kopertach z gotówką i kartami do głosowania na Raam. Zapowiedziała przekazanie materiałów policji, służbie Szin Bet oraz Centralnej Komisji Wyborczej. Dotychczas nie przedstawiła publicznie dowodów potwierdzających oskarżenia. Likud zażądał natychmiastowego dochodzenia i pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności karnej.
Kto utworzy nowy rząd w Izraelu?
Ostateczne wyniki wyborów mają zostać ogłoszone w czwartek. Następnie prezydent Icchak Herzog przeprowadzi konsultacje z przedstawicielami ugrupowań parlamentarnych i wskaże kandydata do utworzenia rządu.
Jeśli żaden z bloków nie uzyska poparcia co najmniej 61 deputowanych, konieczne będą dalsze negocjacje koalicyjne. Do czasu powołania nowego gabinetu Netanjahu może pozostać na stanowisku premiera.
Czytaj też:
Trump ogłasza sukces Netanjahu. Twierdzi, że jego poparcie odwróciło losy wyborów Czytaj też:
Wybory w Izraelu. "W czarnym scenariuszu może dojść do rozlewu krwi"
