Obrzydliwe słowa byłego polityka o pierwszej damie. "Niżej się nie da"

Obrzydliwe słowa byłego polityka o pierwszej damie. "Niżej się nie da"

Dodano: 
Marta Nawrocka
Marta Nawrocka Źródło: Alicja Stefaniuk / KPRP
Marek Zagrobelny w skandaliczny sposób wypowiedział się o pierwszej damie. Katarzyna Kotula nie wytrzymała.

W maju ub.r., tuż przed drugą turą wyborów prezydenckich, Onet napisał, że Nawrocki miał uczestniczyć w procederze sprowadzania prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz. Nawrocki zaprzeczył zarzutom przedstawionym w tekście i pozwał wydawcę Onetu, domagając się ochrony dóbr osobistych i przeprosin. Sprawa jest rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Warszawie. Przesłuchanie prezydenta wyznaczono na 18 stycznia 2027 r.

Przed sądem zeznawała już Natasza Geldon, 39-letnia specjalistka z branży marketingowej. Według jej relacji zauważyła Nawrockiego wchodzącego do hotelu w towarzystwie kobiety i mężczyzny. Następnie miała zobaczyć, jak odprowadza mężczyznę, a później jedzie windą z kobietą. Geldon zeznała, że zapytała później Nawrockiego o tę sytuację. Według jej relacji miał odpowiedzieć, że można dodatkowo zarobić, "doprowadzając dziewczyny", i zapytał, czy ona również chciałaby wziąć w tym udział. Kobieta stwierdziła, że odmówiła. Przyznała zarazem, że jej ocena charakteru spotkania i tożsamości osób opierała się wówczas na własnych przypuszczeniach.

Skandaliczne słowa Zagrobelnego. Kotula staje w obronie Nawrockiej

Proces skomentował były działacz Prawa i Sprawiedliwości, Marek Zagrobelny, który po zerwaniu z partią w 2015 roku wyemigrował do Norwegii. Były polityk w ohydny sposób uderzył w pierwszą damę. "Stawiam na to, że Martę też tam poznał. Możliwe, że kilka razy ją przywoził, prowadził do pokoi, odwoził… a potem mu się spodobała. Tej wersji nie można wykluczyć!" – napisał autor publikacji wymierzonych w polską prawicę.

Ostro na skandaliczny wpis byłego polityka zareagowała minister do spraw równości Katarzyna Kotula.

"Wpis na poziomie bruku. Niżej się nie da. Obrzydliwe. Gdybym była Panią Martą Nawrocką, poszłabym z Panem do sądu i zrobiła z Pana miazgę" – napisała.

Do sprawy odniosła się też celebrytka i była prezenterka telewizji wPolsce24 Marianna Schreiber.

"Marek Zagrobelny to typowy tchórzliwy zdrajca, który w 2015 roku rzucił legitymację PiS i wyjechał do Norwegii (gdzie od lat mieszka i nazywa ją swoim domem), a teraz z bezpiecznej odległości Oslo pluje na Polskę i wygaduje obrzydliwe spekulacje o prywatnym życiu innych. Jego wpisy o tym, jak ktoś "kilka razy przywoził Martę do pokoi", to poziom rynsztoka: człowiek, który sam uciekł z kraju, a teraz z Norwegii bawi się w moralizatora i sędziego. Rzyg" – skomentowała.

Czytaj też:
Znana piosenkarka skazana. Sąd nie miał litości
Czytaj też:
Nie będzie sylwestra TV Republika? "Nie są prowadzone rozmowy"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także