PŁYWANIE W KISIELU, ziemkiewicz, Wyparcie , nawrocki onet
W procesie, jaki Karol Nawrocki (wtedy jeszcze nie prezydent RP, ale osoba prywatna) wytoczył niemieckiemu koncernowi medialnemu, od początku pozycja powoda i pozwanych jest niesymetryczna – na korzyść portalu Onet. Jego pracownicy, którzy tuż przed wyborami sfabrykowali kłamstwo o rzekomym doprowadzaniu przez Nawrockiego prostytutek do hotelu, nie muszą udowadniać, że naprawdę był on sutenerem. Zgodnie z prawem wystarczy im przekonać sąd, że nie kłamali świadomie, upublicznili swe podejrzenia w interesie społecznym i dochowali rzetelności. Jeśli im się to uda, ogłoszą, iż sąd oskarżenia potwierdził.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

