Za nieskazitelną fasadą amerykańskiej success story tragedia dojrzewała od dawna. Presley Gerber, syn Cindy Crawford i Rande’a Gerbera, zmarł w luksusowym ośrodku odwykowym 20 września 2026 r. w wieku 27 lat.
Ten dwudziestoparoletni chłopak miał wszystko, o czym każdy młody człowiek może marzyć. Twarz cherubina, świetnie zapowiadającą się karierę modela, pieniądze, kochającą i wspierającą rodzinę.
W którym momencie coś poszło nie tak? Wiadomo, że wysiłki rodziców, przyjaciół, lekarzy i terapeutów nic nie dały. Było za późno. Przez 10 lat Presley Gerber walczył z uzależnieniami. Ostatnio kilkunastu psychiatrów ośrodka odwykowego usiłowało wyprowadzić go ze stanu zatrucia narkotykami.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
