Zapowiedziany na sobotę 24 października kolejny festiwal wandalizmu w Mediolanie jednak się nie odbył.
Może dlatego, że w stan pogotowia postawiono policję, a nawet 500 komandosów, a może dlatego, że za kratki trafił rzekomy strateg i taktyk protestów, Youssef Siher.
To 30-letni syn marokańskich migrantów, wydawałoby się, żywy pomnik modelowej integracji. Ukończył z wyróżnieniem komunikację i nauki polityczne na mediolańskim uniwersytecie. Zajmował się Bliskim Wschodem i islamem politycznym. Współpracował z prestiżowym Instytutem Studiów Międzynarodowych ISPI, a także z postępowymi włoskimi mediami jako komentator. Był ozdobą mediolańskich lewicowych salonów.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
