Premier Donald Tusk wygłosił w sobotni wieczór orędzie po nocnych wydarzeniach przed Trybunałem Konstytucyjnym, gdzie pojawiły się policyjne oddziały prewencji. Na ulice wyszli protestujący.
Premier, opisując aktualną sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego posłużył się porównaniem do złodzieja wyrywającego starszej kobiecie torebkę. – Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc. I kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup – mówił Tusk.
– Z kolei niektórzy gapie, symetryści, proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki – dodał.
Przydacz do symetrystów: Tusk liczy, że za jakiś czas zapomnicie, bo Was przestraszy
Na wątek symetrystów w orędziu premiera Donalda Tuska zwrócił uwagę w niedzielę szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
"D. Tusk mówiąc o 'gapiach-symetrystach' mówi o Was drodzy komentatorzy, eksperci, działacze pozarządowi, dziennikarze!" – napisał na portalu X prezydencki minister. "Tak o Was, którzy dostrzegacie łamanie zasad, zwracacie uwagę na brak podstaw, którzy widzicie bezprawie i o nim mówicie" – dodał.
Przydacz ponownie zwrócił się bezpośrednio do wspomnianych symetrystów. "On Was potrzebował jak zdobywał władzę, dziś Wami pogardza, bo ma policyjną pałkę za sobą" – stwierdził.
Jego zdaniem, Tusk "liczy, że za jakiś czas zapomnicie, bo przestraszy Was perspektywą nielubianej alternatywy".
Jak zaznaczył szef Biura Polityki Międzynarodowej: "Dziś jest ten moment, kiedy widać prawdziwą jego twarz i prawdziwe motywacje". "Widać też co o Was w rzeczywistości myśli" – dodał Marcin Przydacz.
Czytaj też:
Tak "przywitano" polityków KO i Lewicy przed TK. W programie na żywo Czytaj też:
Byli prezesi TK wydali oświadczenie. "Nie istnieje inna droga"
