Grozi nam ustawa o wrogach ludu, która nosi numer 3003, ale żeby o niej mówić, zacznę od początku, czyli od powstania III Rzeczypospolitej. A powstała ona w ten sposób, że widać było, że już nikt nie wierzy w PZPR. Gierkowi uwierzono, prawda, Jaruzelskiemu już nie bardzo, więc trzeba było coś zrobić. I pan generał Czesław Kiszczak wpadł na świetny pomysł, że skoro ludzie nie chcą głosować na PZPR, no to trzeba stworzyć jakieś nowe partie. To wtedy były PSL, która już istniała wcześniej, SLD, wtedy się nazywała SdRP, Porozumienie Centrum, to się nazywa dzisiaj PiS, i wreszcie Kongres Liberalno-Demokratyczny, który po kilku tam fuzjach nazywa się obecnie tam KO czy PO, już nie pamiętam nawet dokładnie, jak się teraz nazywa.
I proszę Państwa, tym czterem partiom powierzono władzę. Na zasadzie takiej: wszystko jedno, która z was wygra, prawda, pieniądze, jak wygra, to są jej. Walka o pieniądze jest prawdziwa absolutnie, natomiast niezależnie od tego, kto wygra, budujemy eurosocjalizm, wchodzimy do Unii Europejskiej. To był sposób na uratowanie socjalizmu, bo w socjalizm sowiecki już nikt nie wierzy. Ludzie myśleli, że budują kapitalizm. Otóż mylili się. Wszystkie te cztery partie miały za zadanie zbudowanie socjalizmu.