"Dawno mnie coś tak nie wkurzyło". Matczak grzmi na rządzących

"Dawno mnie coś tak nie wkurzyło". Matczak grzmi na rządzących

Dodano: 
Prof. Marcin Matczak
Prof. Marcin Matczak Źródło: PAP / Tomasz Gzell
Prof. Marcin Matczak odpowiedział politykom KO na zarzuty dotyczące jego krytyki działań wokół Trybunału.

Prof. Marcin Matczak ponownie zabrał głos w sprawie sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. Tym razem odniósł się do reakcji polityków Koalicji Obywatelskiej na krytyczne komentarze prawników dotyczące ostatnich wydarzeń w TK. Nie krył irytacji i przypomniał, że środowisko eksperckie od lat przedstawiało propozycje rozwiązania kryzysu. Jego zdaniem rządzący nie zdecydowali się jednak na ich wdrożenie, a obrana przez nich droga nie służyła rzeczywistej naprawie Trybunału.

Prof. Matczak grzmi na rządzących. "Wy byliście mądrzejsi"

Spór rozgorzał po wtorkowym Zgromadzeniu Ogólnym TK. Matczak zakwestionował w mediach społecznościowych sposób ustalenia kworum, komentując to krótko: "To jest bez sensu". Jego stanowisko spotkało się z krytyką ze strony polityków koalicji rządzącej.

W najnowszym wpisie na platformie X prawnik przytoczył rozmowę z dziennikarzem, który przekazał mu, że politycy PO odpowiadają krytykującym ich ekspertom pytaniem o to, jak należało postąpić w sprawie Trybunału. Taka reakcja wyraźnie go zirytowała.

"Rozmawiam dzisiaj z dziennikarzem, który mówi, że politycy PO reagują na krytykę prawników w sprawie działań dotyczących TK (w tym moją) twierdzeniem, że jak ci prawnicy są tacy mądrzy, to niech powiedzą, jak lepiej można było to zrobić. Szczerze mówiąc dawno mnie coś tak nie wkurzyło. Mówiliśmy wam, jak to zrobić od 2019 roku, między innymi w 240-stronicowej książce "Jak przywrócić państwo prawa" opublikowanej przez Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego. Ale wy byliście mądrzejsi" – napisał.

"To od początku nie była strategia naprawy, ale strategia przejęcia"

W dalszej części wpisu prawnik odniósł się do ostatnich wydarzeń w Trybunale, w tym wprowadzenia sędziów z udziałem policji oraz roli Macieja Berka. Krytycznie ocenił sposób, w jaki przeprowadzono te działania, i zakwestionował zapowiedzi powrotu TK do normalnego funkcjonowania.

"Prawnicy proponowali wam legalną drogę usunięcia dublerów z TK, ale wam, politykom, to się nie opłacało – gdybyście ich usunęli, usunęlibyście skazę na Trybunale, która pozwalała wam go lekceważyć i nie publikować wyroków. Podobnie nie opłacało się wam powoływać w terminie nowych sędziów – wszak głupio byłoby lekceważyć TK, w którym zasiadają wasi nominaci. Dopiero gdy przyszła szansa na większośc w TK, uznaliście, że teraz można już go „naprawić”. Ale jak już się wzięliście za naprawianie, to z przytupem – wprowadzając sędziów do TK z policją, i z Maciejem Berkiem, byłym członkiem rządu, ogłaszającym, że teraz TK będzie już funkcjował normalnie. Nie, nie będzie. I dobrze by było ustalić, jaka prawnicza głowa w rządzie stała za tym genialnym planem utrzymywania chorego TK w stanie wegetacji, niepublikowania wyroków, niepowoływania sędziów i pozbawiania ich wynagrodzeń" – stwierdził.

"To od początku nie była strategia naprawy, ale strategia przejęcia. A jej finał wszyscy widzieliśmy w piątek i wszyscy, w tym przede wszystkim demokracja, zapłacimy za to, jak został on przeprowadzony" – podsumował profesor.

Czytaj też:
Opozycja prawie bez głosu w TVP. KRRiT pokazała dane
Czytaj też:
"Stanowisko rzecznika rządu". Mazurek odpowiada na zarzuty Wielowieyskiej

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także