Byli przedstawiciele wojska i służb specjalnych sprzeciwiają się działaniom rządu Donalda Tuska wobec Trybunału Konatytucyjnego. W piśmie wskazano, że działania podjęte w piątek wieczorem wobec prezesa trybunału Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy są "nielegalne" i mają charakter nie tylko "szkodliwy", ale także "przestępczy". Noszą one znamiona "zamachu na konstytucyjny organ Rzeczypospolitej Polskiej".
"Polska po roku 1989 nie zna równie katastrofalnych zachowań Premiera Rządu, któremu podlegają bezpośrednio służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny" – czytamy.
Tusk osłabia Polskę
Sygnatariusze wskazują na negatywne stanowisko zarówno prezydenta Polski, jak i ekspertów z dziedziny prawa. Zarzucają także rządowi Donalda Tuska instrumentalne wykorzystanie policjantów, którzy tamtej nocy stawili się pod budynkiem TK.
"Bezprawna i nieuzasadniona dyskredytacja Trybunału Konstytucyjnego, mającego stać na straży konstytucyjnego ładu w państwie oraz nieodpowiedzialne zachowania Premiera Rządu RP, budzą nasz stanowczy sprzeciw, głęboki niepokój i obawy co do celowo podejmowanej eskalacji nastrojów społecznych, na czym zależy przede wszystkim naszym zewnętrznym wrogom" – napisano.
Autorzy apeli wezwali premiera Donalda Tuska, ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka, ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka oraz komendanta głównego policji gen. Marka Boronia do "zaprzestania działań noszących znamiona zamachu na konstytucyjny organ państwa" i ostrzegają, że dalsza eskalacja może doprowadzić do paraliżu państwa.
Czytaj też:
Niespodziewany głos zza Odry. Niemcy uderzają w Tuska Czytaj też:
"Tym razem całkowicie się zgadzam z Trumpem". Tusk po wyborach w USA
