Jak wynika z wpisu opublikowanego przez Pełczyńską-Nałęcz na X, CBA żąda dokumentów związanych z pracami nad ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych. Była minister sugeruje, że działania służb mogą mieć podłoże polityczne. "Szybko poszło. Nie minęły dwa tygodnie od mojego odejścia z rządu i już całkowicie apolityczne CBA doszukuje się nielegalnego lobbingu w moim ministerstwie" – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w mediach społecznościowych.
"To oczywiście całkowicie niemożliwe, żeby ktoś chciał znaleźć na mnie haki. A tak serio: I śmieszno i straszno" – dodała.
CBA sprawdza prace nad ustawą. Żąda dokumentów i korespondencji
Do wpisu była minister dołączyła skan pisma z 28 października 2026 r., podpisanego przez szefa CBA Tomasza Strzelczyka. Dokument został skierowany do sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jacka Karnowskiego. Sprawa dotyczy projektu nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw, oznaczonego numerem UD311.
CBA, w ramach prowadzonych czynności analityczno-informacyjnych, zwróciło się o dokumentację dotyczącą stanowiska ministerstwa z 16 lipca 2026 r. Biuro chce ustalić, kto odpowiadał za przygotowanie propozycji przepisów i ich uzasadnień. Służby żądają także wskazania podmiotów zainteresowanych projektem, które kontaktowały się z resortem od 4 grudnia 2025 r. Chodzi m.in. o informacje dotyczące spotkań oficjalnych i nieformalnych, ich uczestników oraz sporządzonych notatek i protokołów.
CBA oczekuje ponadto przekazania korespondencji, również elektronicznej, a także opinii, materiałów i propozycji przepisów przesyłanych do ministerstwa przez zainteresowane podmioty.
"Prywatny partyjniacki folwark"
Pełczyńska-Nałęcz w swoim wpisie ostro oceniła działania dotychczasowych koalicjantów. „Miała być zmiana. Lepsza Polska. Ogromna na nią nadzieja milionów Polaków. Zamiast tego wychodzi ciąg dalszy zamieniania Rzeczpospolitej w prywatny partyjniacki folwark” – stwierdziła.
Była minister zapytała również, czy CBA interesowało się innymi sprawami dotyczącymi polityki mieszkaniowej. "Bardzo jestem ciekawa czy CBA równie gorliwie zajęło się pchaniem dopłat do deweloperów. A także zniknięciem w tajemniczych okolicznościach zapisów o prawach mieszkańców i samorządów z projektu ustawy o airbnb" – napisała.
Odeszła z rządu dla wartości
Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła odejście z rządu Donalda Tuska 22 października, po głosowaniu nad projektem PSL zakładającym zniesienie dwukadencyjności w samorządach.
Była minister zarzuciła wówczas koalicji, w tym części posłów Polski 2050, że stanęła "przeciw ludziom, a za politykierskimi układami [...] Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" – oświadczyła.
Czytaj też:
Polacy ocenili decyzję Pełczyńskiej-Nałęcz. Są wyniki sondażu
