Michał Wawer, wiceprzewodniczący klubu Konfederacji, pytany przez DoRzeczy.pl o to, jaką mamy obecnie sytuację, jeśli chodzi o Trybunał Konstytucyjny, czy są dwa TK – jeden z prezesem Bogdanem Święczkowskim, a drugi – z Anną Korwin-Piotrowską, odpowiedział, że "w tym kierunku to niestety zmierza, że będą legalni sędziowie gromadzić się w jednym miejscu i pewnie w innym budynku niż budynek Trybunału Konstytucyjnego".
Wawer: Budynek Trybunału Konstytucyjnego jest zajęty przez uzurpatorów
– Budynek Trybunału jest zajęty przez uzurpatorów. W większości osoby pozbawione tytułu sędziego, niezaprzysiężone przez prezydenta, będą się tam zbierać, urządzać sobie pseudozgromadzenie ogólne i ogłaszać się Trybunałem Konstytucyjnym – ocenił.
Zdaniem posła Konfederacji "Donald Tusk będzie ich jakieś decyzje pewnie wdrażał w życie i trzeba będzie to wszystko za rok po wyborach odkręcać".
Pytany o to, czy Anna Korwin-Piotrowska ma jakieś podstawy prawne do tego, aby zwoływać coś, co nazywa Zgromadzeniem Ogólnym Sędziów TK, skoro nawet nie jest sędzią Trybunału, bo nie złożyła ślubowania przed prezydentem, Michał Wawer odpowiedział, że "oczywiście nie ma żadnych podstaw, żeby to zwoływać, bo nie jest zaprzysiężonym sędzią Trybunału Konstytucyjnego".
– Nawet, gdyby mogła to zrobić, to nie odbyło się żadne zgromadzenie ogólne, dlatego że nie było kworum, ponieważ 2/3 z 15 sędziów, to 10 sędziów, a nie jakakolwiek mniejsza liczba. To, co próbuje tłumaczyć Polakom pani Korwin-Piotrowska z naruszeniem zasad prawa, logiki i matematyki, to po prostu nie trzyma się w żadnym sensie kupy – zauważył.
Poseł Konfederacji przypomniał, że "nawet prawnicy kojarzeni do tej pory raczej z lewicowo-liberalną stroną sceny politycznej, się od tego odwracają z obrzydzeniem, co robi rząd".
Konfederacja od lat proponuje reset konstytucyjny
Konfederacja od około 10 lat proponuje tzw. reset konstytucyjny, jednak nie ma woli, aby takie rozwiązanie wprowadzić w życie. Michał Wawer pytany o to, jak wybrnąć z tej sytuacji, którą mamy teraz bez takiego resetu, wyjaśnił, że "na dłuższą metę są tylko dwa rozwiązania sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego".
– Albo wygra jedna strona i zawłaszczy sobie Trybunał Konstytucyjny, albo dojdzie do porozumienia. I to porozumienie można przyjąć tylko w formie resetu konstytucyjnego, tylko w formie zmiany konstytucji, skasowania wszystkiego, co jest – tego całego bałaganu i powołania nowego Trybunału Konstytucyjnego, który będzie legitymizowany przez całą scenę polityczną i całe społeczeństwo – podkreślił.
Zdaniem posła Konfederacji "od tego w ostatnich dniach się niestety oddaliliśmy, bo to, co zrobił Donald Tusk, to jest ciśnięcie na zawłaszczenie Trybunału, na rozbicie go w ogóle, na dwa nieuznawane wzajemnie Trybunały i pogłębienie kryzysu".
– Osobiście uważam, że dopiero odsunięcie Donalda Tuska nie tylko od władzy, ale w ogóle usunięcie z polskiej polityki, będzie otwierało drogę, żeby można było myśleć o naprawieniu sytuacji w drodze resetu – ocenił.
Co może zrobić prezydent Nawrocki?
Na uwagę, że wiele osób z prawej strony, wiąże nadzieje z prezydentem Karolem Nawrockim i pytany, co prezydent może w sytuacji kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym, Michał Wawer stwierdził, że "prezydent jest w bardzo trudnej sytuacji w tej chwili, bo są w nim okładane ogromne oczekiwania i ogromne nadzieje bardzo dużej części społeczeństwa".
– Jest naturalnym ośrodkiem oporu wobec tego, co robi Donald Tusk, jednocześnie mając ograniczone kompetencje i musząc stawać przeciwko brutalnej sile, dlatego że to rząd dysponuje siłą i rząd z tej siły – jak widać – nie ma oporu korzystać, nawet wtedy, kiedy jest to całkowicie sprzeczne z prawem. Więc przed prezydentem stoi trudne zadanie. Tam, gdzie decyzje prezydenta będą słuszne, to oczywiście będziemy go wspierać – dodał.
Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym
W piątek wieczorem doszło do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Sędziowie TK i osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, którzy zostali wyłonieni przez obecną większość sejmową, a którzy nie złożyli ślubowania wobec prezydenta, od strony Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, w asyście policji, dostali się na teren TK.
Anna Korwin-Piotrowska, sędzia najstarsza stażem, wybrana przez Sejm na sędziego TK, która nie złożyła ślubowania wobec prezydenta, uważająca się za kierującą pracami TK, ogłosiła przerwę w czynnościach prezesa Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Od piątku prezes Bogdan Święczkowski nie jest wpuszczany przez policję na teren Trybunału Konstytucyjnego.
Przed siedzibą TK doszło do napięć i demonstracji. Na miejscu zgromadziły się tysiące Polaków oraz politycy opozycji. Przed TK pojawiły się setki policjantów m.in. z oddziałów prewencji.
W nocy z piątku na sobotę prezydent Karol Nawrocki przerwał lot do Senegalu i przybył do siedziby TK. Osoby wybrane przez Sejm na sędziów TK, próbowały uniemożliwić prezydentowi wejście do TK.
Na wtorek Anna Korwin-Piotrowska zwołała Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, które może zwołać tylko prezes Trybunału. Aby decyzje podjęte przez Zgromadzenie Ogólne sędziów Trybunału Konstytucyjnego były ważne, musiało zostać osiągnięte kworum – 10 sędziów z 15 sędziów TK. W spotkaniu nie wzięło udział siedmioro sędziów TK. Wzięli w nim udział sędziowie wybrani przez sejm obecnej kadencji – troje, którzy złożyli ślubowanie wobec prezydenta i pięcioro, którzy tego nie zrobili. Okazało się, że według ich wyliczeń, troje sędziów TK i piątka osób wybranych przez Sejm na sędziów TK wystarczy, aby stwierdzić kworum.
Czytaj też:
Uzurpatorzy w Trybunale Konstytucyjnym. Święczkowski: Potencjalni przestępcy Czytaj też:
Korwin-Piotrowska podjęła kolejną decyzję. "Na 10 listopada"
Rozmawiała Lidia Lemaniak
