W RZECZY SAMEJ |Czy to, co miało miejsce w Polsce, jest faktycznie zamachem stanu czy kolejną odsłoną partyjnej awantury o kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym?
Trudno mieć wątpliwości, że prawdziwe jest to pierwsze twierdzenie. Nad pracami Trybunału przejęła kontrolę grupa sędziów, których większość nawet nie złożyła ślubowania przed prezydentem. Na jego czele miała stanąć Anna Korwin-Piotrowska, a więc pani, która nie miała prawa podejmować decyzji – ani zawiesić urzędującego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, ani jego zastępcy – które podjęła. Nie miała prawa wejść na teren budynku Trybunału w asyście policji, co jednak zrobiła. Kadłubowy twór złożony z ośmiu osób, z których pięcioro nie złożyło ślubowania, nie stanowił ważnego kworum, mimo że jego uczestnicy twierdzą, iż ich spotkanie było ważne.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

