– W okresie, kiedy najbardziej potrzebuje się opieki rodziców. Tym bardziej matki, której brak odczuwam jeszcze dzisiaj, a przecież w ogóle jej nie znałam. Zmarła, kiedy miałam rok i kilka miesięcy, tuż po rozpoczęciu wojny, 2 września 1939 roku”.
Opiekę nad nią przejęła mieszkająca w Łodzi babcia, której pewnego dnia 1942 r. pod pretekstem badań lekarskich kazano zgłosić się z dzieckiem na Piotrkowską 111 do siedziby Jugendamtu, gdzie odbywała się selekcja mająca wybrać najbardziej wartościowe dzieci nadające się do zniemczenia. Basia uznana została za jedno z takich dzieci. Babci dziecka nie poinformowano, dokąd zabrano Basię, a przybrany ojciec odebrał ją w 1942 r. z instytucji Lebensbornu (dosłownie „źródło życia”) w Bad Polzin, jak się wówczas nazywał Połczyn-Zdrój, a tam właśnie przetransportowano dziewczynkę.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
